demonstracja-pod-pzw
Demonstracja pod PZW
28 kwietnia 2016
Szwedzki szczupak
Łowisko komercyjne to też trudny przeciwnik
19 lipca 2016

ZAWODY „KLEŃ WKRY” 2016 – WYWIAD

zawody-klen-wkry-2016-wywiad

W dzisiejszym artykule drodzy czytelnicy postanowiłem zamieścić wywiad, jaki udało mi się przeprowadzić z kolegą Radosławem Witólskim, pasjonatem wędkarstwa, założycielem portalu Wkra Fishing, działaczem wędkarskim, organizatorem zawodów Kleń Wkry. Wywiad odbył się właśnie podczas tych wyżej wymienionych zawodów, które miały miejsce na tej przepięknej mazowieckiej rzece w kwietniu tego roku.
Być może zdziwicie się, że relacja z kwietniowego wydarzenia zamieszczam dopiero teraz, ale jak się za chwile przekonacie tematem wywiadu jest raczej nowoczesne podejście do wędkarstwa a nie sam opis zawodów. Chociaż o tym drugim zagadnieniu też będzie parę zdań.

Skąd pomysł na wywiad z kolegą Radosławem?

Ano stąd, że według mnie najwyższy czas, aby w polskim wędkarstwie do głosu i do zarządzania dochodziły takie osoby jak mój rozmówca i jemu podobni.
Osoby młode, pełne zapału, ze świeżym podejściem do wędkarstwa, wyznawcy zasady no kill, osoby, których osobowość bardzo odbiega od obrazu wąsatego działacza PZW z poprzedniej epoki.

A zresztą popatrzcie sami jak wygląda ekipa Wkra Fishing.

Kleń WkryWkra Fishing to ta trójka osób na pierwszym planie.

WYWIAD:

Wędkarstwo Moja Pasja: Witaj. Na początku chciałem przedstawić Ciebie naszym czytelnikom i poprosić o kilka zdań na temat tego, kim jesteś i czym się zajmujesz. Chodzi oczywiście o twoją działalność na niwie wędkarskiej.

Radosław Witólski: Nazywam się Radosław Witólski i jestem założycielem portalu Wkra Fishing oraz organizatorem dzisiejszych zawodów. Moją wielką pasją jest wędkarstwo i wszelkie tematy z nim związane. Ostatnio zajmuję się też intensywnie promocją nowoczesnego wędkarstwa w Internecie. Głównym powodem mojej działalności w obszarze Internetu i portali społecznościowych była chęć propagowania mojej wizji współczesnego wędkarstwa i promowania sportowego stylu łowienia.
Mam w sobie wiele chęci do edukowania wędkarzy, dzielenia się z nimi swoimi doświadczeniami i umiejętnościami a także udostępniania im miejsca w sieci gdzie sami mogą opisać swoje wędkarskie przygody. Działam również aktywnie w PZW, jestem członkiem zarządu koła Nowe Miasto i w ramach tego koła staram się również promować swoją wizję wędkarstwa.
Jestem wielkim zwolennikiem zasady No Kill w wędkarstwie.

WMP: A same zawody Kleń Wkry, na których obecnie jesteśmy, to twój autorski pomysł?
RW: Tak, to mój autorski pomysł. Oczywiście realizuje go przy dużym wsparciu regionalnych struktur PZW. To nasza sztandarowa impreza, która ma za zadanie promować region i rzekę Wkrę. Obecnie jest to impreza, na która przyjeżdżają zawodnicy z całej Polski.

WMP: Wkra to rybna rzeka?
RW: Oczywiście. Mamy tutaj cały przekrój gatunkowy. Gatunkiem dominującym jest kleń, ale mamy również bardzo dużo szczupaka, okonia, jest jaź, brzana, sandacze, świnki, piękne wzdręgi i liny.

WMP: Taki piękny rybostan na pewno nie wziął się z niczego. Czy jako aktywny członek lokalnych struktur PZW możesz powiedzieć jak pracujecie z tą rzeką, jak o nią dbacie, w jaki sposób dbacie o rybostan?
RW: Na pewno naszym atutem jest to, że mamy bardzo świadomy i nowoczesny Zarząd Okręgu Głównego PZW w Ciechanowie oraz bardzo aktywną PSR. To wszystko powoduje, że po pierwsze na rzece prowadzona jest bardzo dobra i skuteczna polityka zarybieniowa, a po drugie rzeka jest bardzo dobrze pilnowana. Władze naszego okręgu kładą duży nacisk na sprawdzanie licencji i patrolowanie brzegów rzeki. W rezultacie przypadki kłusownictwa są sporadyczne.
Dodatkowo, tak jak wspominałem, prowadzone są akcje zarybieniowe, które nie tylko mają za zadanie odbudowanie rybostanu rzeki, ale również restytucję gatunków, które kiedyś już tu bytowały a z różnych przyczyn ich populacja zanikła.
Jednak moim marzeniem jest, aby zarybienia na Wkrze nie były potrzebne. Gdyby wszyscy wędkarze traktowali wędkarstwo, jako sport i wypuszczali złowione ryby ich populacja sama by się odrodziła.

WMP: Czyli jaki jest według Ciebie klucz do rybnej wody w każdym okręgu?
RW: w punktach to powinno wyglądać tak:

  1. Władze PZW o nowoczesnym podejściu do wędkarstwa
  2. Aktywna praca PSR
  3. Zasada No Kill
  4. Aktywność samych wędkarzy – zgłaszanie przypadków kłusownictwa, reagowanie na nieetyczne zachowania innych wędkarzy, dbanie o wodę we własnym zakresie i we własnym otoczeniu – mam tu na myśli taki banał jak choćby zabieranie śmieci znad wody.

WMP: A odłowy sieciowe?
RW: Na szczęście na Wkrze nie prowadzi się odłowów sieciowych, ale na pewno na każdej wodzie ich likwidacja miałaby istotne znaczenie dla poprawy jakości wód.

WMP: Porozmawiajmy teraz chwilę o Internecie, mediach społecznościowych i ich roli we współczesnym wędkarstwie, ponieważ jak wspominałeś sam jesteś mocno zaangażowany w promowanie nowoczesnego wędkarstwa w sieci. Czy w związku z tym uważasz, że Internet zmieni wędkarstwo, ewentualnie czy już zmienił?
RW: Myślę, że zmienił i to dużo. Przede wszystkim postrzegam Internet jako narządzie do promowania etycznych zasad podczas łowienia ryb. To przecież dzięki Internetowi hasło No Kill zna dzisiaj prawie każdy wędkarz. Może nie każdy tę zasadę stosuje, ale na pewno każdy o niej słyszał. Poza tym nie można nie przecenić edukacyjnej roli Internetu. I tu mam na myśli głównie możliwość poznawania wszelkich technik łowienia, zasad doboru sprzętu, robienia zanęty, doboru przynęty, itp.
Np. chcesz zacząć łowić na tyczkę, bardzo proszę – w Internecie znajdziesz wszystko na ten temat, począwszy od techniki łowienia, kończąc na doborze sprzętu do tej metody. Fajne jest też to, że to właśnie w sieci możemy zobaczyć, że wędkarstwo nie musi się kojarzyć z wąsatym jegomościem w kufajce i gumofilcach, tylko może być sportem kolorowym, pełnym emocji i radości.

WMP: No właśnie o to chciałem Cie zapytać. Ty swoim sposobem ubierania się daleko odbiegasz od stereotypu wędkarza. Kolorowe ciuchy, niezłe markowe okulary – mam wrażenie, że rozmawiam z gwiazdą hip-hopu a nie z wędkarzem.
RW: Stawiam na taki styl w wędkarstwie. Najwyższa pora skończyć z waciakami, gumiakami lub ewentualnie strojem moro otrzymanym od szwagra, który pracuje w Straży Pożarnej.
Jeżeli chcemy przyciągnąć dzieciaki do tego sportu musimy stawiać na nowoczesność, kolor, modę.
Nie twierdzę, że musimy nagle wydać swoje dwie pensje na ciuchy do wędkarstwa, ale dobrze by było powoli brać przykład z rowerzystów, biegaczy czy miłośników fitness, którzy już dawno docenili wygodę i funkcjonalność nowoczesnych materiałów oddychających czy ciekawych wzorów i kolorów ubrań przeznaczonych do uprawiania swojej sportowej pasji.
Pamiętajmy, że wędkarstwo to też sport jak każdy inny.

dron na zawodachNowoczesność w wędkarstwie to też zdobycze nowoczesnej techniki.
Dron może być pomocny przy obsłudze zawodów wędkarskich.

WMP: Jeśli już rozmawiamy o napływie dzieciaków do wędkarstwa, to czy sądzisz, że właśnie ten napływ młodych ludzi z takim podejściem do tematu jak twój to jest szansa na przełamanie tzw.”betonu”, który zasiada obecnie na wielu szczeblach we władzach PZW?
RW: Wierzę, że tak się stanie. Nie wiem kiedy to nastąpi, natomiast jestem przekonany, że wcześniej czy później dzięki takim postawom jak Nasze, naszych kolegów i osób które lgną do Naszego środowiska te proporcje „betonu” do „nowoczesnych” odwrócą się na Naszą korzyść. I chcę tu wyraźnie zaznaczyć, że pozytywne zmiany, jakich oczekujemy absolutnie nie zależą od wieku ludzi, którzy będą pracować w PZW. Bardziej chodzi o pewne postawy, wzorce zachowań, które powinny obowiązywać w wędkarstwie. Bez tego żadna młoda krew niczego tu nie zmieni. Wędkarstwo musi być czystym hobby takim jak rolki, motocykle, windsurfing czy narciarstwo.
Ludzie muszą zacząć chcieć łowić ryby dla chęci przeżycia przygody, kontaktu z naturą, przypływu adrenaliny podczas holu rekordowego szczupaka, itp. Dopiero wtedy wszystko się zmieni radykalnie.

WMP: Zabrzmiało to bardzo dobrze. Czujesz, że twoja działalność to jakaś misja, która musisz spełnić aby tak się stało?
RW: Misja to zdecydowanie za duże słowo. Ale na pewno mam marzenie, aby w Polsce wędkarstwo to była pasja, sport, styl życia a nie tylko okazja do napełnienia sobie lodówki mięsem, bo opłata za kartę wędkarską musi się zwrócić.

WMP: Miejmy Nadzieję, że to marzenie się spełni. Dziękuję Ci za rozmowę i do zobaczenia nad wodę i przy wręczaniu nagród za dzisiejsze zawody.
RW: Ja również dziękuję. Miejmy nadzieję, że dzisiaj ryby dopisały zawodnikom.
Mam informacje, że już na początku zawodów złowiono pięknego klenia ponad 50 cm.

Jeśli chodzi o wywiad to by było na tyle drodzy czytelnicy.

Ciekawy jestem czy podzielacie moją opinię, że tego typu osoby to szansa na jasna przyszłość Naszego jedynie słusznego hobby w Polsce?
Podzielcie się proszę swoimi opiniami w komentarzach.

A JAK SIĘ SKOŃCZYŁY ZAWODY?

W zawodach wzięło udział ponad 150 zawodników z całego kraju. Rzeka została podzielona na 3 sektory i do tych sektorów rozlosowano wędkarzy. Zawody odbywały się w formule no kill.
Złowiono wiele ryb, niestety były to głównie szczupaki, które ze względu na sezon ochronny nie były punktowane. Największą rybą zawodów okazał się okazały ponad 50 cm kleń.

kleńKleń ponad 50 cm i jego szczęśliwy łowca.
Zdjęcie udostępniamy dzięki firmie Mikado, jednym ze sponsorów imprezy.

Natomiast zwycięzca, jak to się często zdarza na zawodach, wypunktował wszystkich okoniami.
Ciekawostką jest, że łowił je na bardzo specyficzne coblery własnej produkcji.

wobleryZwycięskie woblery.

Jeśli macie ochotę poznać Radka i wziąć udział w zawodach przez niego organizowanych to zapraszam nad Wkrę w przyszłym roku.
Ja się na pewno skuszę.

Michał Lalowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *