jak-i-co-lowic-w-listopadzie
Jak i co łowić w listopadzie?
29 października 2015
jak-i-co-lowic-w-styczniu
Jak i co łowić w grudniu?
1 grudnia 2015

Zawieszki i przywieszki dorszowe – na co zwrócić uwagę?

zawieszki-i-przywieszki-dorszowe-na-co-zwrocic-uwage

Jaka przynęta na dorsza? Oto jest pytanie!

W wędkarstwie morskim ciężko sobie wyobrazić połowy dorszy z kutra czy też małej łódki bez przynęt, takich jak: twistery, rippery, raczki, krewetki, kopyta czy też imitacje wodnego robactwa. Tego rodzaju przynęty są wykorzystywane jako przywieszki dorszowe. Rolę przywieszki mogą pełnić nie tylko przynęty miękkie, ale również sztuczne muchy, streamery czy na przykład lekkie błystki wahadłowe. Ważne jest, aby przywieszka nie była za duża, gdyż im jest większa, tym stawia większy opór w wodzie, co sprawia że dłużej opada na dno.

Dorsz na kopyto i rippera

W zestawie dorszowym powinny się znaleźć różnokolorowe przywieszki w wielkościach od 5 do 12 cm. Zazwyczaj najbardziej skuteczne są czerwone kopyta o wielkości 7 cm i to od nich należy zacząć wędkowanie, gdyż często się zdarza, że po prostu nie trzeba tej przynęty już zmieniać. Oczywiście są takie dni kiedy lepiej sprawdzają się inne przywieszki. Aby to stwierdzić należy bacznie obserwować innych wędkarzy. Jeśli zauważycie, że mają większe brania, to spróbujcie zastosować inny wabik, na przykład srebrne kopyto lub ripper, najlepiej z dodatkiem błękitu. Taka przywieszka jest skuteczna ze względu na to, że dorsze polują na śledzie czy szproty. Dorsze lubią także takie kolory, jak ciemnozielony czy brązowy. Wynika to z faktu, że dorsze są kanibalami, a więc gustują na przykład w takich rybach, jak tobiasz czy babka. Dlatego warto też zastosować kopyta o tych barwach.

Dorsze na wesz morską

wesz morskaźródło: archiwum.allegro.pl

Upodobnij przynętę do ofiary

Najlepszym sposobem na właściwe dobranie przywieszki, a więc jej koloru, rodzaju oraz wielkości, jest upodobnienie jej do ofiar dorszy. Dlatego warto przyjrzeć się pożywieniu, które złowione ryby wypluwają. Dorsze jedzą nie tylko małe rybki, ale żywią się także tzw. wszą morską. Sądząc po ogromnej ilości tych malutkich skorupiaków w żołądkach dorszy, można uznać, że są one niezwykle lubiane. W związku z tym watro rozszerzyć swój zestaw o imitacje wszy morskiej. W tej roli doskonale się sprawdzą brązowe lub szare twistery, silikonowe robaki bądź sztuczne muchy.

Krewetki i streamery – dorsze też to lubią

W pudełku z przynętami warto również mieć na przykład imitacje krewetek czy streamery. Skuteczne okazują się także silikonowe przywieszki w kolorach: czerwonym, pomarańczowym czy bladoróżowym, tutaj ważne jest, aby miały one dużo frędzli, które przypominają odnóża.

Kolor przynęty ma znaczenie

Podczas połowów dorszy powinno się wykorzystywać przywieszki o różnych kombinacjach kolorystycznych. Bardzo skuteczne jest zestawienie koloru brązowego z żółtym bądź zielonym czy też fioletowego z żółtym. Te same przynęty o jednolitych kolorach najczęściej nie interesują dorszy. Barwy takie, jak: czerwień, pomarańcz czy seledyn równie często okazują się niezastąpione.

Dozwolona ilość przywieszek

 

W trakcie wypadów dorszowych często okazuje się, że wędkarze stosują więcej przywieszek niż powinni. Regulamin jasno określa, że przy łowieniu z pilkerem wyposażonym w kotwiczkę można użyć jednej przywieszki, natomiast jeśli łowimy z pilkerem nie uzbrojonym w kotwiczkę dozwolone jest użycie dwóch przywieszek. Niestety wędkarze nastawieni na pozyskanie mięcha łamią wszystkie te zasady, gdyż uzbrajają pilkera w dwie, a nawet trzy kotwiczki oraz używają trzech, a czasami nawet czterech przywieszek. Jest to bardzo częsta praktyka, która prowadzi do wyszarpania ryby za bok. Wędkarstwo morskie nie powinno polegać na prymitywnym szarpaniu, a powinno być sztuką łowienia, przy której wystarczy tylko jedna kotwica.

Łowienie dorszy w praktyce

dorsze bałtyckieźródło: pzw.org.pl

Zaczynamy od pilkera

Po napłynięciu na łowisko wędkowanie zaczynamy od pilkera z kotwicą i przywieszką. Chociaż czasami zdarzają się dni, kiedy dorsze nie reagują na imitacje robactwa, a biorą jedynie na pilker. W takiej sytuacji warto całkowicie zrezygnować z przywieszki albo założyć dużą gumę przypominającą śledzie, licząc na to, że dorsze polują właśnie na śledzie i skuszą się na taką przynętę. W przypadku, gdy jest więcej brań na przywieszki, należy zrezygnować z kotwiczki oraz dowiązać drugą przywieszkę. Aby znaleźć tę najskuteczniejszą przywieszkę pod względem wielkości czy koloru, warto stosować dwie różne przywieszki i po prostu sprawdzać jaka jest reakcja na każdą z nich.

Zestaw z dwoma przywieszkami

Zestaw z dwoma przywieszkami można zmontować na kilka sposobów, ale tak naprawdę dwa są godne uwagi. Pierwsze rozwiązanie jest najskuteczniejsze, kiedy dorsze są aktywne i dobrze żerują, a polega ono na umieszczeniu przywieszek na bocznych trokach o długości 10-20 centymetrów powyżej pilkera bez kotwicy czy ciężarka. Aby obłowić zarówno dno, jak i troszkę wyższe fragmenty wody warto umieścić przynęty tak, aby dzieliła je odległość nie mniejsza niż 1 metr. Drugi sposób najlepiej sprawdza się w dni, kiedy ryby nie wykazują chęci do żerowania, a więc brań jest mniej. Przy tym rozwiązaniu jedną z przywieszek należy umieścić na troku poniżej pilkera. Taki zestaw powinien być prowadzony po dnie i co jakiś czas podrywany na metr do góry. Najwięcej brań jest wtedy, gdy przywieszki prowadzi się powoli lub z kilkunastocentymetrowymi skokami, a do tego celu najlepiej użyć imitacji krewetki bądź wszy morskiej.

Prowadzenie zestawu dorszowego

 

Jeśli chodzi o prowadzenie zestawu to najważniejsze jest, aby utrzymywać stały kontakt z przynętą. Aby przywieszki mogły być wykorzystane w 100 % powinno się łowić z opadu. Podczas opadania przynęty jest bardzo dużo brań, jak nie większość, dlatego naprawdę warto stosować tę metodę. Ważne jest, aby przynęta opadała na napiętej lince, a więc po uniesieniu zestawu na 1 bądź 2 metry nad dnem nie można luzować plecionki. W przypadku łowienia na burcie zapływowej można skrócić czas opadania przynęty za pomocą opuszczania szczytówki wędki, jednak należy pamiętać, aby robić to bardzo delikatnie.

Gwałtowne podrywanie zestawu jest raczej nieskuteczne, chociaż w przypadku łowienia jedynie za pomocą pilkera może się sprawdzić. W przypadku połowów zestawem z samymi przywieszkami można unosić przynętę raz szybciej, raz wolniej, jednak należy pamiętać, aby te ruchy były płynne. Szuranie po dnie jest najlepszym sposobem w dni, kiedy dorsze wyraźnie nie mają ochoty na współpracę i brań jest zdecydowanie mniej.

Łowienie dorsza z burty

W przypadku łowienia z burty obchodzącej przynętę zarzuca się na kilkanaście metrów od łódki i czeka się, aż zestaw odpadnie na dno. Po tym trzeba zamknąć kabłąk. Następnie należy bacznie wypatrywać brania, pamiętając aby nie zwijać plecionki. Zestaw będzie przesuwany wraz z dryfem kutra. Za pomocą małych, ciemnych przywieszek łudząco podobnych do drobnych organizmów pływających przy dnie, można naprawdę zachęcić dorsza, nawet tego nieżerującego, do ataku na przynętę.

Łowiąc na burcie od strony napływowej, kiedy to przynęta zbliża się do nas, należy zarzucić zestaw tak daleko jak to tylko możliwe, a następnie czekać aż opadnie na luźnej lince. Od momentu, w którym przynęta zetknie się z dnem, należy prowadzić ją małymi skokami w kierunku kutra, przy czym opad powinien być kontrolowany na napiętej plecionce. Gdy zestaw dotrze do burty należy jak najszybciej go wyciągnąć, aby uniknąć splątania się z przynętami innych wędkarzy łowiących po drugiej stronie burty.

Podsumowanie

 

Na koniec chciałbym jeszcze zauważyć, nawiązując do kolorów przywieszek, że w teorii ryby nie widzą na głębokości większej niż 70 metrów, jednak jak się przekonałem w praktyce jest zupełnie inaczej. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją, w której łowiąc na takiej głębokości, kolor miał znaczenie. Używając takich samych przynęt, różniących się jedynie zabarwieniem, przekonałem się, że zmiana koloru spowodowała, że brań było znacznie więcej. Z mojego doświadczenia wynika, że warto kombinować z przywieszkami, aby znaleźć tę najlepszą i najskuteczniejszą.

 źródło głównego zdjęcia: wyprawawedkarska.pl

1 Komentarz

  1. o6nowak napisał(a):

    Bardzo fajne uwagi , świetnie skompensowana wiedza na temat ” dorszowania „

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *