Podryw-na-rybke
Podryw na rybkę
12 grudnia 2014
Amur-Biały
Amur Biały
19 grudnia 2014

WMP pomaga – Stowarzyszenie „Nasza Narew”

WMP pomaga – Stowarzyszenie Nasza Narew

Narew- rzeka mojego dzieciństwa, szkoła etycznego wędkarstwa i szacunku do przyrody.

Wioska Gzowo w gminie Pokrzywnica, gdzie mieszkałem do dwudziestego czwartego roku życia położona jest tuż nad brzegiem tej pełnej jeszcze przed kilkoma laty ryb rzeki i to wszelakiego gatunku. Odcinek wodny łączący ościenne wioski takie jak Strzyże i  Karniewek  nazywany był przez przybywających tu wędkarzy ze stolicy kanadyjską krainą Arkadego Fiedlera. Pod każdym krzaczkiem pływającym na wodzie, pod każdą trzcinką i w okolicach każdej podwodnej główki czatowały dorodne szczupaki, okonie i sandacze. Na odcinkach szybszego nurtu klenie i jazie stadnie żerowały na powierzchni wody uganiając się nisko fruwającymi ważkami. Płocie o wadze ponad 0.5 kg, leszcze pow. 50 cm, bolenie cztero-kilogramowe i sumy podczas których holu strzelały żyłki to już przeszłość. Przesmyki łączące rozlewiska rzeki z jej korytem były siedliskiem unikatowych ryb. Miały tu swoją ostoję różanki , a u wylotu rzeki Prut od strony wsi Kruczy- Borek strzebla błotna i kiełbie  których długość przekraczała niekiedy 20 cm. Wzdręgi, liny, karasie szlachetne, sazany i karpie lustrzenie rok w rok odbywały tu tarło.

Kiedy obserwowałem te rybie romanse nigdy nie przypuszczałem, że świadoma działalność człowieka doprowadzi do tak ogromnych rozmiarów katastrofy biologicznej.Niekontrolowane odłowy sieciowe o których piszę od 2000 r i postępująca eutrofizacja rozlewisk dokonały swego i to w świetle Prawa jak słyszę z ust wielu urzędników odpowiedzialnych za mazowiecką faunę i florę. Na opisywanych przeze mnie rozlewiskach tętniło życie. Tokowały tu bataliony, które teraz lecąc nad Biebrzę wiosną mają w Gzowie i Strzyżach jedynie krótki przystanek. Rybitwy i mewy szare rankiem budziły wędkarzy na ryby, żółwie błotne wygrzewały się w promieniach narwiańskiego słońca. Perkozy i perkoziki, oraz łyski i kokoszki wodne odbywały tu swoje lęgi. Nie wiem do dziś kto powycinał rosnącą wzdłuż wału przeciwpowodziowego wiklinę rosnącą tuż nad wodą, gdzie remizy budowały swoje przepiękne gniazdka. Dwie piaszczyste wysepki o istnienie których powinni zadbać przedstawiciele Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego całkowicie zarosły dziką roślinnością co przyczyniło się do automatycznej likwidacji miejsc lęgowych sieweczki rzecznej i rybitwy białoczelnej. Serce mi krwawi kiedy o tym pisze i będąc w Gzowie kilkanaście razy w roku patrzę na uśmiercanie Narwi. Nikt nie wpadł jeszcze na pomysł aby ograniczyć lub całkowicie zakazać w tym miejscu używania łodzi motorowych o wysokiej mocy silnikach , oraz bezwzględnego wyeliminowania stąd skuterów wodnych poza szlakiem żeglugowych. Płoszone są pozostałe tu jeszcze niewielkie ilości czapli białej i szarej, oraz kilka par żurawi.

Stowarzyszenie „Nasza Narew”

ZAWIĄZUJĄC STOWARZYSZENIE- NASZA NAREW CHCIAŁBYM CHOĆ CZĘŚCIOWO PRZYWRÓCIĆ ŻYCIE ROZLEWISKOM POPRZEZ UDROŻNIENIE PRZESMYKÓW, DOPROWADZENIE DO WŁAŚCIWEGO ZARYBIENIA Z NASZYCH WĘDKARSKICH PIENIĘDZY KTÓRYMI DYSPONUJE ZARZĄD P.Z.W I CO NIE PODLEGA  DYSKUSJI WPROWADZENIA ZAKAZU SIECIOWEGO ODŁOWU RYB, A NAZYWAJĄC TEMAT PO IMIENIU – RABUNKOWEJ GOSPODARKI RYBACKIEJ W OBWODZIE RYBACKIM NR 7 I NIE TYLKO BO JAK SŁYSZĘ TO SAMO DZIEJE SIĘ I NA WIŚLE. DROGIE KOLEŻANKI I KOLEDZY PO KIJU- BARDZO WSZYSTKICH PROSZĘ O POPARCIE MOICH I NASZYCH DZIAŁAŃ W NASZYM WSPÓLNYM WĘDKARSKIM INTERESIE. NADSZEDŁ CZAS NA GRUNTOWE PORZĄDKI W P.Z.W . TO MY JESTEŚMY NAJWYŻSZĄ I JEDYNĄ WŁADZĄ , A ŻEBY TO ZMIENIĆ NALEŻY WYBRAĆ NOWYCH LUDZI I POPRZEZ WŁAŚCIWYCH DELEGATÓW Z OKRĘGÓW NA WALNYM ZGROMADZENIU JEDNOGŁOŚNIE PODZIĘKOWAĆ OBECNYM WŁODARZOM I DOKONAĆ AUDYTU.

Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM I ŻYCZENIAMI RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA WSZYSTKIM CZYTELNIKOM NASZEGO PROFILU , ORAZ WĘDKARSKIEJ BRACI JAK RÓWNIEŻ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I SEZONU 2015

STANISŁAW WASILEWSKI- VEL-SZCZUPAK-PRZEWODNICZĄCY -NASZEJ NARWI
OCZEKUJEMY TAKŻE NA WPISY DO NASZEGO STOWARZYSZENIA POD NR TEL 665-869-229, 603-133-520 ORAZ NA NASZYM PROFILU NA FACEBOOKU (Nasza Narew)

 

 

 

MOJEMU OJCU

MÓJ OJCIEC BYŁ WĘDKARZEM ŁOWIŁ RYBY W NURTACH NARWI
A JA PRZY NIM WCIĄŻ STĄPAŁEM I UCZYŁEM SIĘ JAK ŁOWIĆ
RANO SKORO ŚWIT WYPŁYWAŁ
PENETRUJĄC ROZLEWISKA- TUTAJ OKOŃ
A TAM SZCZUPAK- NAREW SERCU BYŁA BLISKA

KIEDY NIECO JUŻ PODROSŁEM SPINNING MI
SWÓJ PODAROWAŁ I POWIEDZIAŁ- ŁÓW OSTROŻNIE
NO BO KAŻDEJ BLASZKI SZKODA

PRZY  TEJ WYSPIE BIJE SANDACZ
TAM PRZY GŁÓWCE STOJĄ KLENIE A NA STRZYŻACH
WZDŁUŻ SITOWIA STADNIE ŻERUJĄ BOLENIE
LEKCJI TAKICH MI UDZIELAŁ AŻ DOSZEDŁEM DO PERFEKCJI
TEJ WĘDKARSKIEJ TAJEMNICY 
JUŻ NA SIEBIE MOGŁEM LICZYĆ

LAT TRZYDZIEŚCI TU WĘDKUJĘ PO TYCH SAMYCH PŁYWAM WODACH
OKOŃ ,SZCZUPAK, SUM I SANDACZ NA CZEŚĆ
OJCA WIWATUJĄ

TO BYŁ WĘDKARZ Z KRWI I KOŚCI , BYŁ ŻOŁNIERZEM DNI WRZEŚNIOWYCH
I O POLSKI WALCZYŁ MODLIN
ODSZEDŁ ZIMĄ DO WRÓT RAJU  PRZED SEZONEM SPINNINGOWYCH
CO ZACZYNA SIĘ JUŻ W MAJU NA SZCZUPAKI
BYŁ GOTOWY

MOŻE TAM WYSOKO W NIEBIE
RÓWNIEŻ TATO RYBY ŁOWISZ
GDY PAN WEZWIE MNIE DO SIEBIE
O TYM WSZYSTKIM MI OPOWIESZ

PAMIĘCI MOJEGO OJCA- JÓZEFA WASILEWSKIEGO ZMARŁEGO 31 STYCZNIA 1977 ROKU

Wpis gościnny. Autor: Stanisław Wasilewski ze stowarzyszenia „Nasza Narew”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *