Wedkarstwo podlodowe – sezon za pasem – cz.2
Wędkarstwo podlodowe – sezon za pasem – cz.2
24 listopada 2014
Konkurs-swiateczny-–-WYNIKI
Konkurs świąteczny – WYNIKI
1 grudnia 2014

Tołpyga na prezydenta!

Tolpyga-na-prezydenta

W ostatnich dniach wszystkie serwisy internetowe, zarówno wędkarskie, jak i te informacyjne, na chwilę zapomniały o powyborczych przepychankach, skandalach z pijanymi posłami w roli głównej, czy kolejnych golach Roberta Lewandowskiego. W ubiegłą środę, przekazy dnia zdominował jeden temat. Ale co się dziwić – jak się ma taki rozmiar to trudno nie zostać gwiazdą.

Jeszcze nie wiecie o jaką gwiazdę chodzi? Z pewnością nietypową, bo ani specjalnie piękną, ani utalentowaną, ba – raczej mało inteligentną, bo dała się złapać. Rozjaśnia się? Brawo. Mowa oczywiście o 122-centymetrowej tołpydze, która pod koniec listopada we Wrocławiu padła łupem Macieja Iwaniaka. Mężczyzna po kwadransie walki, wyholował olbrzyma z Odry. Wyholował, pstryknął fotkę i… wypuścił. I wydawałoby się, że to zamyka temat. Felieton o niczym. Jednak tak się nie stało. Temat podchwyciły najpierw lokalne, a potem ogólnopolskie media. Sprawa zamiast ucichnąć, rozbrzmiewa echem nie mniejszym niż komentarze po wyborach. Wrocławska tołpyga spokojnie mogłaby kandydować w drugiej turze wyborów na prezydenta tego pięknego miasta. Wszak kontrkandydaci Rafała Dutkiewicza mają mniej więcej porównywalną rozpoznawalność co ona. I mimo, że powszechnie mówi się, że dzieci i ryby głosu nie mają, to w tym przypadku nasza kandydatka mogłaby liczyć na niemałe poparcie.

rekordowa tołpygaPo publikacji newsa, internet zalała fala komentarzy i gorących dyskusji. Przeważają te krytyczne – że takiego szkodnika (mowa o rybie) to „w łeb i w krzaki”, że tym razem to akurat przydałby się kłusownik, bo po co takie ustrojstwo oszczędzać. Przecież to nie ryba tylko wandal, a w dodatku gatunek inwazyjny, a to nie dość, że brzmi groźnie, to w dodatku jakoś z radziecka się kojarzy. Dać jej embargo na polską wodę! Nie ma wstępu do naszych stawów, rzek ani jezior! Propozycji, co zrobić z tym niezwykłym okazem było co niemiara, a utylizacja czy przerobienie na kompost czy to tylko nieliczne z przykładów, jakimi sypali wędkarze na forach internetowych. Inni zwracali uwagę na to, że jedzenie jakiejkolwiek ryby z Odry to sport ekstremalny i widocznie ten pan aż tak ryzykownych zabaw nie preferuje. Bądź co bądź, ryba nie trafiła ani na stół, ani na kompostownik, tylko z powrotem do wody.

Mnie na miejscu tołpygi zrobiłoby się przykro – przecież nie jej wina, że jest taka brzydka, tak samo jak nie ona winna, że nie wnosi niczego pozytywnego do wodnego ekosystemu – taka już się urodziła. Ja sam też nie grzeszę urodą, ale chociaż mogę wyżyć się, stukając w klawiaturę. Ryba takiej możliwości nie ma, więc w jakiś sposób mi jej żal. Pożre trochę planktonu i kilka mniejszych rybek, to świat wydaje jej się nieco bardziej znośny.

Samego wędkarza czepiać się też nie zamierzam – wszak w naszej redakcji gorąco popieramy zasadę Catch&Relase, a że to akurat na tołpygę trafiło – cóż, ideałom należy być wiernym bez względu na okoliczności. Swoją drogą nazwa „tołpyga” kojarzy mi się co najmniej z jakimś rodzajem torpedy, a wam z czym?

Mimo, że to felieton, chociaż przez chwilę wypada być poważnym. Otóż ta najsłynniejsza w ostatnich dniach ryba gości w naszych wodach od 1965 roku i co najważniejsze – w warunkach naturalnych nie rozmnaża się. Dlatego nie ma obawy o to, że Rosyjski Szpiegowski Okręt Podwodny po ponownym wpuszczeniu do Odry wyda na świat potomstwo. Co najwyżej za jakiś czas znowu pozwoli się chwycić, a wtedy biada jej jeżeli wędkarz zastosuje się do porad kolegów.

 

Niniejsza rubryka zawiera felietony publikowane „z przymrużeniem oka”, dlatego należy traktować je w sposób satyryczny. Ich celem nie jest obrażanie nikogo, a wyłącznie ironiczny komentarz do bieżących, wędkarskich i nie tylko spraw.

2 Komentarze

  1. lech pisze:

    Bardzo dobrze ujęte, ale na ,,gul” zazdrości nieraz tak trzeba

  2. glowa pisze:

    Piękna, duża ryba, wzór wędkarz i typowa Polska chołota. Nic tylko gratulować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *