wzdrega
Wzdręga
24 lutego 2015
jak-i-co-lowic-w-kwietniu
Jak i co łowić w kwietniu?
3 kwietnia 2015

TEST – Jaxon Eternum Feeder + Daiwa CROSSFIRE 2500A

TEST-–-Jaxon-Eternum

Jaxon Eternum Feeder – w sam raz na duże karpie

Różne testy sprzętu wędkarskiego z pewnością było Wam dane czytać, oglądać lub samemu przeprowadzać. My postanowiliśmy pójść o krok dalej i specjalnie dla Was połączyliśmy merytoryczne informacje dotyczące sprzętu wędkarskiego z dobrym dziennikarstwem. Poznajcie Pawła, który specjalnie dla naszego portalu podjął się testu wędziska Jaxon Eternum Feeder 3,9m 50-150 g. Przy okazji sprawdziliśmy kołowrotek Daiwa CROSSFIRE 2500A. Jesteście ciekawi jak sprawdził się taki zestaw i co udało się na niego wyciągnąć? Zapraszamy do lektury naszego wywiadu!

Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z wędkarstwem?

Pierwsze próby z wędką miałem jak większość z nas, już we wczesnym dzieciństwie, jednak wędkowaniem na poważnie zajmuję się od około czterech lat.

„Na poważnie”, czyli jak?

Inaczej niż za pomocą prymitywnej, starej wędki, która służyła do wszystkiego. W moim odczuciu poważne wędkarstwo to przede wszystkim pogłębianie swojej wiedzy, czerpanie z doświadczeń innych a także zdobywanie coraz bardziej profesjonalnego sprzętu, testy i poszukiwanie najlepszej dla siebie techniki. Ważna jest także świadomość tego, że ryby to takie same stworzenia jak ludzie i należy im się szacunek.

I jak z tą techniką? Udało Ci się już wypracować najlepszą dla siebie metodę? Masz swoje ulubione łowisko?

Moim ulubionym łowiskiem jest staw nr 2 w Sycowie (staw miejski położony wewnątrz kompleksu parkowego, województwo dolnośląskie – przyp. red), gdzie łowię najczęściej. Jeśli chodzi o technikę, to najchętniej łowię z gruntu na feeder. To co uwielbiam najbardziej, to fakt, że wędki do tej metody są delikatne i czułe, co mocno ułatwia kontrolę.

I jakie efekty? Co najczęściej wpada do sieci?

Najczęściej łowię karpie, amury, liny i karasie, ale nie tylko.

Twoje rekordowe osiągnięcie?

Mój największy okaz to karp 6 kg, ale póki co nie powiem nic więcej.

Tajemniczo, ale przejdźmy do sedna: zgodziłeś się przetestować na naszą prośbę jeden z Feederów od firmy Jaxon i kołowrotek Daiwa. Opowiedz o szczegółach tych modeli.

Wędzisko Jaxon ETERNUM Feeder o długości 390 cm i ciężarze wyrzutu 50-150 gram. Wykonana z włókna grafitowego, dokładnie C24T i C30T. Na pierwszy rzut oka bardzo porządnie zrobiona, jak wszystkie wędki Jaxon. Korkowo-piankowy uchwyt, w zestawie mamy 3 różne szczytówki o różnej krzywej ugięcia. Kij waży nieco ponad 400 gram. Do tego użyłem kołowrotka Daiwa CROSSFIRE 2500A, z przednim hamulcem i trzema łożyskami kulkowymi. Jego zaletą jest to, że nadaje się zarówno do połowu plecionką jak i żyłką. Zaciekawiła mnie aluminiowa szpula ABS do dalekich rzutów, która faktycznie „daje radę”. Waga kołowrotka to 240 gram, a jeden obrót nawija 79 cm żyłki lub plecionki.

Tyle teorii. Czas teraz na moje wrażenia z zasiadki i to co zapamiętałem najbardziej.

W połowie listopada z opisanym powyżej sprzętem, pełen nadziei wybrałem się na karpiową zasiadkę, na mój ulubiony sycowski staw nr 2. Ludzi bardzo niewielu, głównie spacerowicze, chociaż pogoda daleka była już od złotej polskiej jesieni, co o tej porze roku specjalnie mnie nie dziwiło, jednak na termometrze było około 10 stopni na plusie, więc nie było aż tak źle. W zasadzie wiał delikatny wiatr i świeciło słońce, dlatego można powiedzieć, że było całkiem przyjemnie. Postanowiłem zanęcić jedną z moich ulubionych zanęt karpiowo – amurowych, a mam tutaj na myśli method mix firmy traper o zapachu konopi. Na haczyk poszły kulki proteinowe 12 mm o zapachu kraba.

Zanim wziąłem do ręki testowany feeder, trochę o nim czytałem tu i ówdzie. Koledzy-wędkarze zwracali uwagę na długowieczność tej wędki, pamiętam, że spodobała mi się opinia, że „widziała i wytrzymała niejedno”. Aby to sprawdzić, musiałbym używać jej nieco dłużej. Pierwszy kontakt przeszła pozytywnie. Wygodna, niezbyt ciężka.

zestaw feeder daiwa

Wędzisko wywołało u mnie bardzo dobre wrażenie. Doskonale trzyma się dłoni i jest dobrze wyważone, dlatego ręka nie męczy nam się tak szybko. Moim zdaniem dobrze sprawdzi się również przy lekkich zestawach spławikowych, dlatego polecam. Wędzisko ma 3 wymienne szczytówki o różnych stopniach ugięcia. Osobiście używałem zielonej szczytówki która jest najtwardsza. Wędka pozwala zarzucać zestaw na znaczne odległości, co również w moim przypadku ma znaczenie.

Z kolei kołowrotek Daiwa jest stosunkowo małym kołowrotkiem ale doskonale sprawdza się do tego kija. Największą zaletą tego kija jest to, że jest on sztywny jak na feedera i mamy pewny zapas mocy nad rybą. W kołowrotku spodobało mi się to, że jest on lekki – posiada bardzo delikatny przedni hamulec którym możemy regulować napięcie żyłki.

Skoro powiedziałem o kontroli nad rybą, to część z Was pewnie już wie, że coś było na rzeczy. Przez cały dzień było kilka brań, głównie karpi, udało się złapać kilka sztuk ok. 35 cm. Jednak prawdziwe emocje spotkały mnie dopiero pod koniec dnia, kiedy już chciałem kończyć zasiadkę. Od razu poczułem, że to coś większego od dotychczasowych ryb, ale tak jak powiedziałem, dzięki temu, że kij jest dość sztywny bez większych kłopotów udało mi się wyholować wspaniałego, 6-kilogramowego karpia. To mój rekord, dlatego cieszę się podwójnie i na pewno wspomnienia z zasiadki z tym feederem będą bardzo miłe.

Poleciłbyś naszym czytelnikom to wędzisko?

Z czystym sumieniem tak, zwłaszcza do połowów gruntowych i na spławik. Podobnie kołowrotek, który z pewnością dobrze się sprawdzi w różnych warunkach.

Dziękuję za rozmowę.

karp 6kg

3 Komentarze

  1. arek napisał(a):

    Dobrze i fajnie napisane. Bardzo mi się podoba. Polecam

  2. johnny napisał(a):

    Miałem taki kij o długości 360 cm i 150 g wyrzutu.Wykonanie przyzwoite praca kija znośna miał tylko jedną wadę małe przelotki jak czepiało się zielsko to był problem z wyrzutem

  3. Gordaanwary napisał(a):

    Ida wybory prezydenckie. Polska potrzebuje zmiany systemu a nie zmiany twarzy. W Polsce od 25 lat pasożytuje przeklęty układ okrągłego stołu, który nie pozwala na szybki rozwój. Partyjniactwo rozsiadło się na Wiejskiej i udaje demokrację. Jednomandatowe okręgi, ordynacja większościowa, system referendalny pozwolą skutecznie oderwać od koryt tych, którzy szkodzą nam od ćwierćwiecza. Przede wszystkim wyjdźcie z domu i zagłosujcie. 50% uprawnionych tego nie robi. Idźcie i głosujcie na wszytko tylko nie POPIS. Potrzebny jest nam ktoś nie uwikłany w zadne układy. Wklejajcie to na swoim FB, w komentarzach, gdziekolwiek się da. Wykorzystajmy potęgę internetu i rozpocznijmy w maju wielkie zmiany a na jesieni je dokończymy i pogonimy ten antypolski rząd. Jeżeli nie chce ci się iść na wybory wykonaj chociaż te kilka kliknięć myszką i wklej ten tekst gdzieś w internecie. Pamiętajcie motto wyborów 2015 – Wszystko tylko nie POPIS !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *