Okonie zimą
Okonie zimą
25 listopada 2013
Jezioro Głębokie
Jezioro Głębokie
5 grudnia 2013

Tam, gdzie ryby zimują

Tam, gdzie ryby zimują

Żerowanie ryb zimą

Przedstawiamy kolejny artykuł , który z pewnością Państwa zainteresuje i dotyczy oczywiście zimy. Tym razem skupimy się na podziale według akwenów wodnych oraz kilku dodatkowych, ciekawych informacjach.

Poszukiwanie odpowiednich miejsc

Chcąc osiągnąć pełen sukces podczas zimowych połowów musimy zacząć od wyszukania miejsc, gdzie są ryby, co wbrew pozorom nie jest wcale proste. Zima ma bowiem ogromny wpływ na fizjologię ryb oraz ich zachowanie. Zmieniają zajmowane wcześniej przez siebie stanowiska, pokarm i nasilenie żerowania.

Zwróćmy więc uwagę na elementy biologiczne ryb. Należą one do kręgowców zmiennocieplnych, w związku z czym ich temperatura ciała zmienia się zależnie od temperatury terenu. Można też dosyć często spotkać się z określeniem „zwierzęta ekotermiczne”, co oznacza, iż ciepło potrzebne do zmian metabolicznych (np. trawienie) jest dostarczane głównie z zewnątrz. Uściślając – im chłodniejsza woda tym mniej ciepła dla organizmu ryby. Istotną kwestią jest tu temperatura odpowiednia dla danego gatunku. Znaczna część ryb jest ciepłolubna (lin, karaś, karp), lub uznaje temperatury od 15 do 20 stopni Celsjusza (płoć, szczupak) co znaczy, że przemiany metaboliczne będą większe w tych przedziałach termicznych, natomiast jeśli warunki zmienią się ryby będą osłabione, a nawet przestaną żerować.

Równie ważnym czynnikiem jest natlenienie wody – od wysokiego (gdzie dobrze czują się gatunki łososiowate) do niskiego (które to preferuje np. karaś). Niezależnie jednak od potrzeb tlenowych – jeśli stężenie tlenu w wodzie spada poniżej optymalnego lub tolerowanego – pojawia się kolejno: spowolnienie procesów metabolicznych, a następnie śmierć (przez zbyt intensywną prace skrzeli). Kiedy więc tlenu brakuje, ryby przemieszczają się i szukają miejsc, gdzie jest go więcej. Wywnioskować można, iż temperatura jest powiązana stricte z natlenieniem. Im zimniejszy zbiornik wodny tym więcej będzie miał tlenu, tlen bowiem lepiej rozpuszcza się w chłodnej wodzie.

Kolejną sprawą, która łączy znaczną część gatunków na ziemi jest gromadzenie na zimę tłuszczów oraz białek. Ryby wszystkożerne przechodzą wtedy często (lecz nie jest to regułą) na pokarm zwierzęcy. Spadek tempa metabolizmu powoduje coraz mniejszą intensywność żerowania, a tym samym szybkie nasycenie.

Dobór miejscówki

Bogaci w taką wiedzę przeanalizujmy więc kilka miejsc:

  1. Jeziora bez lodu – zwracamy tu uwagę na głębokość jeziora; jeśli ma ono do 5 metrów to wiadomo, że jesienią wymieszała się tam woda dając wyrównaną temperaturę; wraz ze wzrostem coraz zimniejszych dni (oraz nocy z przymrozkami) powierzchnia znacznie się ochłodziła, a przy dnie utrzymuje się temp. + 4 stopni; nie brakuje tu tlenu, a pokarm znaleźć można między gnijącymi roślinami (tam jednak woda szybko się chłodzi); mniejsze ryby (krąpie, leszcze, okonie, płocie) zostają blisko podwodnych łąk, zdarza się, że można tam spotkać większe okonie lub szczupaki; większe głębokości przy dnie preferują np. leszcze i płocie; w płytszych jeziorach woda oziębia się równomiernie
  2. Jeziora z lodem – problemy z deficytem tlenu dotykają najpierw płytkich zbiorników; istotne jest więc drążenie jak największej liczby otworów w lodzie (w szczególności podczas odwilży, gdzie przez dłuższy czas nie zamarzną); przy większych akwenach brak tlenu dotknie głównie strefy przydennej, ryby będą wtedy przenosić się wyżej, a nawet pod sam lód, co niestety powodować będzie słabe brania (rzadkie pobieranie pokarmu przez ryby) – miejscami wartymi odwiedzenia będą ujścia rzek i oparzeliska, na których lód jest nieco cieńszy, dlatego należy bardzo uważać i dokładnie sprawdzić jego grubość; za sprawą dużej ilości tlenu można tu spotkać wiele gatunków ryb (im bliżej takich miejsc tym więcej ryb)
  3. Małe i średnie rzeki – chodzi o rzeki typowo nizinne; ryby rzeczne częściej wybierają wody stojące – zbiorniki zaporowe lub starorzecze połączone z nurtem; od listopada spotkać tu można ryby takie jak: kleń, jelec, boleń i jaź, ale również i płoć, krąpia, okoń i leszcz; ze względu na dosyć szybki spadek tlenu najlepiej jest tu łowić na początku lub na końcu zimy; czasem zdarza się, że ryby nie maja gdzie migrować, przez co zostają w strefie korytarza skupiając się często na krótkich odcinkach, co oczywiście owocuje przeważnie dobrym braniem
  4. Duża nizinna rzeka – tu skupiamy się na łowieniu tylko z brzegu; na rzece nigdy nie ma stabilnej tafli i dlatego w tym przypadku nie wolno wchodzić na lód; najlepszym miejscem jest głęboka klatka między ostrogami ze stojąca wodą lub słabym nurtem; łowić należy ryby tylko żerujące; polecamy łagodne, głębokie rynny na zakolach (gdzie przeważają ryby karpiowate); naszą uwagę powinny też zwrócić zwalone drzewa czy sterty gałęzi, gdzie z powodzeniem złowimy okonie i białe ryby; dobre łowiska to też ujścia rzek mniejszych czy niewielkie kanały (gdzie złowić można okonie, krąpie, płocie i sapy); należy pamiętać jednak zawsze, iż rzeki charakteryzuje przede wszystkim chimeryczność zimowego wędkowania
  5. Zbiornik z podgrzaną wodą, ciepły kanał – łowi się tu podobnie jak w ciepłych porach – tzn. ryby mają tu warunki takie same jak latem lub wiosną, a my spokojnie możemy spodziewać się nawet amurów, karasi czy karpi; są to bardzo oblegane łowiska
  6. Morskie łowiska – skupimy się tu na nabrzeżach, molach oraz portach; najlepszym rozwiązaniem będzie rozeznanie się najpierw wśród tutejszych wędkarzy – oni najlepiej doradzą idealne miejsca czy odpowiednie przynęty

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *