Stare, cwane, grube – szczupaki Reviewed by Rafał Pokusiński on . Jak złowić szczupaka na spinning? Jedną z kluczowych rzeczy jaką dowiedziałem się o łowieniu okazów, jest to, że aby je przechytrzyć, trzeba często łowić inacze Jak złowić szczupaka na spinning? Jedną z kluczowych rzeczy jaką dowiedziałem się o łowieniu okazów, jest to, że aby je przechytrzyć, trzeba często łowić inacze Rating: 0

Stare, cwane, grube – szczupaki

Stare, cwane, grube – szczupaki

Jak złowić szczupaka na spinning?

Jedną z kluczowych rzeczy jaką dowiedziałem się o łowieniu okazów, jest to, że aby je przechytrzyć, trzeba często łowić inaczej niż inni wędkarze i inaczej niż samemu łowię zazwyczaj. To logiczne. Jeżeli wszyscy łowią podobnie, to stare ryby nauczyły się unikać określonych zestawów, czy przynęt. Jeżeli ciągle łowisz tak samo, to zawsze będziesz miał podobne efekty. Żeby móc je poprawić, musisz coś zmienić. Coś, co zaskoczy doświadczone ryby. Polując na wyrośnięte szczupaki(w jednej wodzie 100 centymetrowy szczupak to okaz, a w innej ryba 60 cm może być stara i doświadczona) trzeba wprowadzić nieco zmian w strategii i sposobie myślenia.

Przynęty na szczupaka

Duża ryba, duża przynęta – to szczupakowa filozofia (duże są dla mnie np. 20 cm gumy, czy 14 cm jerki). Oczywiście można złowić medalowego szczupaka na obrotówkę nr. 2, albo 3-calowe kopytko, ale są to raczej sytuacje rzadkie. Takie łowienie ma bowiem określone wady. Po pierwsze, małe i średnie przynęty zostaną prędzej pochwycone przez małe i średnie drapieżniki. Mniejsze ryby są bardziej ruchliwe i mniej ostrożne, dlatego dopadną przynętę szybciej niż wyrośnięty osobnik. Mniejsze ryby mogą w ogóle nie dać okazowej sztuce szansy na uderzenie w przynętę. Tracimy cenny czas na hol i odhaczanie mikrusów, a przecież nierzadko duże ryby żerują najlepiej w określonych porach, a poza nimi w zasadzie nie są aktywne. Po drugie, często duże osobniki nie chcą tracić energii na uganianie się za małą zdobyczą. Wolą walnąć raz, a porządnie, by najeść się do syta bez zbędnej straty energii. Zwłaszcza jesienią, gdy nastaje czas wielkiego żarcia, drapieżniki preferują większe ofiary. Po trzecie, nastawiając się na duże ryby powinno się stosować mocny sprzęt. Łowienie sztywna wędką i grubą linką na małą przynętę jest nieefektywne, bo zachowuje się ona nienaturalnie i w ogóle takim zestawem łowi się niewygodnie.

Woblery

Stosując duże przynęty trzeba liczyć się, z tym, że długo (nawet kilka wypraw) możemy nie mieć brania. Trzeba być cierpliwym. Nagrodą będzie wyjątkowa zdobycz. Gdy już weźmie, bezrybne dni pójdą w niepamięć.

Rzadko bywa, że wędkarze łowiący na małe i średnie przynęty, trafiają okazy. Zwykle to kwestia statystyki. Jeżeli ktoś spędza całe dnie nad wodą to choćby był słabym wędkarzem musi kiedyś trafić grubszą rybę. To tak samo jak mecze piłkarskie Polski i Niemiec. Wiadomo było, że nasi kiedyś wygrają skoro gramy ze sobą tyle meczy. Zamiast jednak polegać na statystyce, czy szczęściu lepiej zastosować strategię konsekwentnego polowania na grube ryby z dużymi przynętami bez niepotrzebnego kaleczenia maluchów. Nie jest to łowienie dla każdego, bo wymaga cierpliwości. Ale jeżeli jesteś znudzony łowieniem maluchów – spróbuj.

Przykładowe przynęty zna chyba każdy – legendarny slider, jack, sweeper czy niedoceniany fatso – z jerków (poza nimi polecam woblery Dorado – polskie w dobrej cenie), gumy real eel, czy duże kopyta.

Ripper srebrny Rippery Ripper

Inną kwestią jest dobór odpowiedniej przynęty. Duże, stare ryby zazwyczaj miały wcześniej do czynienia z wędkarzami i nauczyły się omijać najpopularniejsze w danej wodzie wabiki. Mówi się wtedy o przebłyszczeniu wody. Ta teoria została potwierdzona przez badania ichtiologów. Oczywiście dane przynęty są w konkretnym łowisku popularne ze względu na swoją skuteczność. Radzę jednak oprzeć się pokusie ich stosowania. Mogą pomóc złowić kilka mniejszych ryb, ale raczej nie skuszą tych wyrośniętych i doświadczonych. Pomocna może być zmiana koloru przynęty na nietypowy np. różowy, stylu prowadzenia przynęty, czy użycie atraktora zapachowego na drapieżniki. Coś co będzie inne od tych przynęt, które budzą rybią nieufność. Jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie zmiana przynęty na inną, nieznaną rybom z danej wody.

Dwa lata temu zmagałem się z upolowaniem szczupaków z mojej ulubionej wody. Skuteczne zazwyczaj obrotówki i wahadłówki nie dawały żadnych brań. Worek z rybami rozsupłał się dopiero gdy zacząłem łowić na woblery bez sterowe. Ryby brały na nie pewnie, choć był to dość duży kaliber. Myślę, że to dlatego, iż nikt inny na te przynęty tam nie łowił. Ryby nie kojarzyły ich z niebezpieczeństwem. Innym przykładem jest skuteczność dużych jaskółek na małych główkach w zbiornikach, gdzie sandaczowcy łowią na 3-4 calowe, silnie pracujące kopyta. Efekty bywają zaskakujące, bo właśnie o zaskoczenie tu chodzi. Kusimy ryby atrakcyjnymi przynętami, ale takimi, których one jeszcze nie znają (lub słabo znają). Mnogość przynęt i sposobów ich poprowadzenia sprawia, że nie będziemy się nudzili. Wcale nie musimy się tu ograniczać do schematów – szarpania jerków i gum w opadzie. Innowacje są mile widziane.

Takie łowienie wymaga przełamania się – odkładamy na bok sprawdzone sposoby, by wypróbować coś nowego. Możemy ponieść całkowitą klęskę lub pełne zwycięstwo. Sukces musi kiedyś nadejść. To tylko kwestia tego ile przynęt trzeba wypróbować zanim znajdziemy „tę” wyjątkową.

Miejsce – gdzie łowić?

Tajemnicą poliszynela jest, że większe ryby uciekają od wędkarzy. Hałaśliwe rozmowy, uderzanie o łódkę, czy wibracje silnika elektrycznego alarmują doświadczone ryby o niebezpieczeństwie. Przestają wtedy żerować lub wręcz odpływają z dala od zgiełku i haczyków – daleko od brzegu, w zaczepy, w niedostępne z brzegu części zbiornika, gdzie nikt nie łowi. Dla zwierząt bowiem, najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa. Nawet duża ilość pożywienia nie skusi ich do żerowania, gdy będą czuły/słyszały/widziały zagrożenie. W miejscach poddanych silnej presji ze strony wędkarzy, trzeba szukać okazów tam, gdzie czują się bezpieczne, gdzie nikt inny nie łowi – daleko od brzegu, w krzakach, miejscach niedostępnych. Nawet jeżeli takie miejsca wydają się mniej atrakcyjne od tych często obsadzonych wędkarzami. Warto przedzierać się przez zarośla, czy zapadać w bagienku dla upragnionej zdobyczy. Dodatkowym plusem łowienia w takich miejscówkach jest cisza i spokój. Osobiście jeszcze nigdy nie złowiłem medalowej ryby, gdy obok ktoś hałasował. Zawsze łowiłem z dala od innych wędkarzy, często w miejscach, gdzie nikt lub prawie nikt nigdy nie łowi.

Woblery

Czas – kiedy łowić?

Pora łowienia ma nie rzadko duże znaczenie, przy polowaniu na stare, doświadczone sztuki. Niektóre osobniki nie żerują w porach, gdy nad wodą są tłumy wędkarzy – rano i po południu. Często największa szansa na ich złowienie to godziny około południowe, gdy nie ma nikogo nad wodą. Zaobserwowałem to sam wiele razy i potwierdzają to inni wędkarze. Czasem ryby biorą w określonych porach z tylko sobie znanych powodów.

Pogoda na drapieżnika

Można w nią wierzyć lub nie, ale wielu wędkarzy twierdzi, że najlepsza pogoda na drapieżnika (może poza sumem i boleniem) to pochmurne niebo, wiatr i spadające lub niskie ciśnienie. Generalnie mi się to sprawdza. Nie chodzi o to, by jeździć na ryby tylko w takie dni, ale o to, by w miarę możliwości wyrwać się na ryby gdy pogoda nam sprzyja.

Na koniec jeszcze ważna uwaga – wszystko o czym napisałem wymaga oczywiście wiedzy podstawowej – o zachowaniach szczupaków, sposobach prezentacji przynęt, i sprzęcie, zwłaszcza przynętach (np. trzeba wiedzieć że do dużych przynęt stosujemy bardzo mocny sprzęt, albo że inaczej prowadzimy gumę a inaczej woblera).

Okazowe szczupaki uwalniam, by złowić je jeszcze większe w przyszłości!

W obrębie serwisu obowiązuje całkowity zakaz kopiowania treści!

O autorze:

Rafał Pokusiński
Redaktor

Zakochany w wędkowaniu, survivalu, kajakarstwie... wolne chwile spędzam nad wodą lub w lesie, z wędka lub aparatem. Nie ma dla mnie piękniejszego widoku niż znikająca pod wodą antenka spławika, choć najwięcej czasu poświęcam polowaniu na karpie i amury z gruntówką.

Opublikowanych artykułów: : 11

Skomentuj używając facebooka

Napisz komentarz

WedkarstwoMojaPasja.pl 2014

Przeczytaj inne:
zaneta na ukleje
Zanęty uklejowe

Zanęta na ukleje Poniższy tekst przedstawia kilka przepisów na zanęty uklejowe: 1) Zaneta uklejowa - przepis i receptura. - 50%...

Zamknij
Scroll to top