Klenie jesienią
Klenie jesienią
30 października 2013
Catch & Release (złów i wypuść)
Catch & Release (złów i wypuść)
14 listopada 2013

Rzeka San

Rzeka San

San dla wędkarzy

San to jedna z najczystszych rzek w południowo – wschodniej Polsce i prawobrzeżny dopływ Wisły. Jej źródło znajduje się na terenie Ukrainy. Górnym biegiem San płynie na północny zachód przepływając przez Bieszczady, tworząc urzekający przełom między Otrytem a Tołstą. Na odcinku bieszczadzkim utworzone zostały dwa sztuczne zbiorniki wodne: Jezioro Solińskie oraz Jezioro Myczkowskie. W okolicach Sanoka rzeka skręca na północ przepływając przez Pogórze Środkowobeskidzkie, natomiast w okolicach Dynowa na wschód i meandrując płynie do Przemyśla, gdzie na terenie Bramy Przemyskiej skręca na północ przyjmując kierunek północno – zachodni. Tu rzeka płynie Doliną Dolnego Sanu, stając się częścią Kotliny Sandomierskiej, natomiast uchodzi do Wisły na północny wschód od Sandomierza.

Różne gatunki ryb w jednym miejscu

San w swym dolnym brzegu pełen jest atrakcji dla wędkarzy. Specyfika Sanu polega na tym, iż żyją tu obok siebie ryby, które normalnie funkcjonują w zupełnie innych środowiskach. Przystosowały się one do tutejszych warunków tak, że np. brzany i klenie dobrze czują się w głębokich zamułkach, a leszcze i karpie żerują w głębokiej i rwącej rynnie. Można trafić na prawdziwe olbrzymy rozmaitych gatunków ryb.

Pod względem atrakcyjności wyróżnić tu można niewielką miejscowość – Majdan Zbydniowski. Można dojechać do niego skręcając we wsi Turbia (z drogi nr 859), która ciągnie się ze Stalowej Woli do Sandomierza. Położony on jest między dwoma zakrętami rzeki, które przerzucają główny nurt z jednej na drugą stronę, tworząc rozległe przykosy, gdzie roi się od dużych gatunków ryb. Tak stworzonych zostało kilka naprawdę ciekawych łowisk. Żerują tu brzany, świnki, sandacze, certy, klenie. Również popularne są szczupaki, których waga przekracza nawet 8kg, sumy lub bolenie. Często można też złowić karasie, karpie i leszcze. W Majdanie Zbydniowskim nie ma hoteli czy też restauracji, jednak rozwiązaniem może być rozbicie namiotu na jakiejś prywatnej łące (oczywiście po uzgodnieniu z właścicielem).

Prawy brzeg rzeki ciągnie się kilkaset metrów, tworząc głęboką rynnę i zakończony jest piaszczystą mierzeją. Nurt odbija tutaj impulsywnie w lewo i tworzy pośrodku pokaźną przykosę. Miejsce to zamieszkują rapy, sumy oraz sandacze. Pod gałęziami spotkać można jazie, a pośród kamieni – okonie i małe szczupaki. Przy normalnym stanie wody wędkowanie na tym łowisku jest możliwe w dużej mierze tylko z wody, natomiast przy wodzie podniesionej do wyboru mamy już tylko strome brzegi i wysokie skarpy. Ryby podpływają pod brzeg szukając pożywienia, ponieważ na jałowym żwirze i piasku nie mogą go znaleźć. Dlatego właśnie brzeg jest miejscem najlepszym.

Mnogość gatunków ryb daje wędkarzom ogromne możliwości połowu różnymi metodami. Popularne są tu techniki:

  • wolna żyłka – swobodnie spuszczana przynęta z nurtem rzeki; biorą: płocie, jazie, karpie i klenie
  • konik polny jako przynęta – lub też dorosła jętka czy żuk; biorą: duże kleniojazie
  • małe przynęty – jak np. biały pojedynczy robak, kawałek chleba lub preparowany ryż; biorą: certy, jelce o dużych rozmiarach

Lewym brzegiem Sanu jest dosyć długi i prosty odcinek ze spokojną wodą oraz głęboczkami. Dno pokrywa tu piasek, a przy brzegu muł. Miejscem połowów są wysokie skarpy, gdzie łowi się leszcze, karasie, klenie, okonie, brzany oraz sporych rozmiarów sandacze lub naprawdę ogromne sumy. Są to jednak miejsca niedostępne, głównie przez powalone drzewa i nanoszone z prądem gałęzie. Sumy za to czują się tu bezpiecznie, ale nocą wypływają i dość głośno żerują na przykosach i głębszych rynnach pod brzegiem siejąc strach wśród jazi i leszczy. Suma skutecznie złowić można dzięki dużej błyskotce wahadłowej dość wolno prowadzonej wachlarzem w poprzek rzeki. Jazie, okonie i klenie można łowić metodą spinningową np. na woblery w jaskrawych kolorach. Brzany zaś, świnki i certy chętnie kuszą się płatkami owsianymi, najlepiej zakładanymi pojedynczo, brzany łowione metodą spinningową głównie biorą na duże, pękate woblery, natomiast karpie , klenie i leszcze łatwo złapać na sklejone ciasto. Czasem jednak dla tej samej ryby warto jest w odpowiednich miejscach zmienić przynętę: przykładowo sandacze pływające na warkoczach główek i głębszych rynnach biorą lepiej na duże woblery, a z kolei te na oddalonych od brzegu przykosach – na gumowe przynęty. Dobrym rozwiązaniem jest używanie stalówki. Klenie co ciekawe głównie latem dają złapać się na owoce – jest to np. czerwona porzeczka, czereśnia, wiśnia, a nawet duża śliwka.

Tak więc zachęcamy szczerze do prawdziwego odpoczynku połączonego z niesamowitymi atrakcjami i z pewnością udanymi połowami.

San widziany z zapory

1 Komentarz

  1. Ana napisał(a):

    Ja nad Kanałem byłem tylko dwa razy na rybach z tatą i sewztrdiiłem że jest tutaj ciężko coś złapaćponieważ te ryby są przejedzone Bardzo ciekawy pomysł na wywiad można zrobić wywiad z kustoszem muzeum o kanale bydgoskim. A u nas w szkole odbywa się projekt ktf3ry postaram się opisać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *