Nęcenie karpi na różnych łowiskach
Nęcenie karpi na różnych łowiskach
25 lipca 2012
Koszyczki zanętowe
Koszyczki zanętowe
9 sierpnia 2012

Przechytrzyć karpia… cz.2 czyli co do garnka włożyć…

Przechytrzyć-karpia…-cz.2

Czym karmić karpia?

Z karpiem jak z człowiekiem, jeśli ma coś zjeść to najchętniej coś, co nęci zapachem z daleka. Traktujmy więc nasze tłuścioszki jak smakoszy o wysublimowanym podniebieniu, a w zamian otrzymamy niezapomniane przeżycia związane z holem okazałego amatora naszej „kuchni”.

Jak dobrać zanętę?

Jak rozeznać się w przebogatym świecie zanęt? Nie jest to proste, wymaga to czasu oraz wielu prób. Dobór zanęty zależy od łowiska.

Możemy zakupić gotową zanętę w sklepie, jest to rozwiązanie jak najbardziej prawidłowe, ale warto wtedy pamiętać o jednej rzeczy. Sprawdzajmy co kupujemy. Nie ma sensu oszczędzać 3-5zł jeśli „na oko” widać różnicę w jakości. Lepiej zapłacić trochę więcej ale mieć pewność, że kupiliśmy towar dobry gatunkowo. Gotowa zanęta to swojego rodzaju pójście na łatwiznę, ale prawdziwy łowca nie da się skusić na takie rozwiązania.

Mając kupioną w sklepie zanętę w ręku, formujemy z niej kule i zanęcamy nasz przyszły teren łowienia. Można tak zrobić, tyle że znowu pójdziemy na łatwiznę. Warto chwilę pomyśleć, może do gotowej zanęty warto by dodać trochę kukurydzy, może innych ziaren, a może trochę białych robaków… I tu ujawnia się ukryty w nas detektyw. Co taki karp może lubić? Czym można go skusić? Czym utrzymać w strefie nęcenia? To są pytania, które powinny nurtować początkującego miłośnika karpi.

Niestety nie ma złotego przepisu, który zagwarantuje nam długotrwałe bytowanie ryb w łowisku. Trzeba będzie trochę poeksperymentować, zmieszać ze sobą kilka składników, żeby wreszcie z dumą powiedzieć: tak to jest to! Oczywiście nie odrzucamy zanęt kupionych w sklepie, po prostu, trochę je ulepszymy!

Jak złowić karpia?

Wiadomo, że wszystko zależy od zasobności naszego portfela, ale postaram się podpowiedzieć jak niedużym kosztem można przygotować dobrą zanętę.

Przede wszystkim jakość, im lepsze składniki na zanętę, tym lepszy efekt końcowy. Należy dokładnie sprawdzać co kupujemy. Jaki jest zapach, jaki jest wygląd kupowanych przez nas ziaren, makaronów czy warzyw.

Na początek ważna informacja, przynajmniej moim zdaniem: jeżeli będziemy przygotowywać składniki gotując je czy dusząc na parze, pamiętajmy o jednym lepiej zrobić to na wodzie mineralnej niż na kranówce. Woda w naszych kranach jest jaka jest a karp zapachów mało naturalnych unika.

Zasady przygotowywania zanęty

A teraz ogólne zasady przygotowywania zanęty. Jeśli mamy zanętę ze sklepu, jest ona wystarczająco nasączona aromatami więc nie ma sensu dodawać do niej innych zapachów, można ewentualnie dany aromat lekko wzbogacić i zmieszać ze składnikami, które z tą zanętą będą się dobrze komponować. Przed przystąpieniem do przygotowania zanęty dobrze jest starannie wymyć ręce, nie stosować żadnych środków myjących. Najlepiej po prostu stanąć nad brzegiem i przemyć ręce. Możemy zacząć nawilżać zanętę, robimy to koniecznie wodą z miejsca w którym będziemy łowić. Wodę dodajemy stopniowo, zanęta nie może być zbyt wilgotna. Powstałą mieszaninę należy przetrzeć przez sito co nieco ją spulchni, jednocześnie rozbijając grudki. Teraz przyszedł czas na dodanie ziaren, białych robaków lub warzyw (jako dodatki możemy stosować ziemniaki, groch kukurydzę makarony, kluchy, nie sposób wypisać wszystkiego) Pamiętajmy, aby oczyścić robaki przed ich dodaniem z trocin, to bardzo ważne. Mieszamy po raz kolejny, następnie wykonujemy próbna kulkę. Wrzucany ją przy brzegu tak aby móc obserwować jej zachowanie. Prawidłowo wykonana kula powinna lekko smużyć, stopniowo zmniejszać się uwalniając wszystkie składniki. Jeśli kula się nie rozpada, znaczy to że jest zbytnio nawilżona. W przeciwnym przypadku, gdy rozpad następuje niemal od razu, świadczy to o niewystarczającym nawilżeniu zanęty. Prawidłowo pracujące kule zanętowe utworzą na dnie „polankę” która będzie kusić amatorów „dobrej kuchni”.

Łowienie karpia

Kształt oraz szybkość uwalniania składników są ściśle powiązane z typem i ukształtowaniem dna. Jeśli dno jest muliste należy przygotować kule o niewielkim stopniu nawilżenia tak aby zanęta w krótkim czasie rozścieliła się na dnie, w przeciwnym razie kula ugrzęźnie w mule i efekt nęcenia będzie mizerny. Jeśli na dnie występują górki a my chcemy łowić na zboczu takiej górki to dobrze jest nieco spłaszczyć kule, na tyle,
aby nie stoczyły się w dołek.

Zanętę staramy się podać jak najdokładniej, 1,5-2m wokół naszego zestawu. Nie wrzucamy zanęty wiadrami, kilka kul wystarczy nam w zupełności. Zbyt duża ilość zanęty spowoduje zakwaszenie łowiska, przekarmienie ryb, co prowadzi do braku brań. Jeśli łowimy na koszyk to możemy jedynie punktowo donęcić łowisko, zanęta która jest w koszyku powinna wystarczyć. Kiedy donęcać? Kiedy widzimy wyraźny spadek częstotliwości brań. Dorzucamy niewielką ilość zanęty, jedną maksymalnie dwie niewielkie kule.

Jak przechytrzyć karpia?

Kiedy planujemy zasiadkę, a mamy możliwość wcześniejszego zanęcenia łowiska np. 2-3 dni przed łowieniem, możemy podnęcać malutkimi porcjami nasze łowisko. Najlepiej z rana i pod wieczór po 2-3 kulki wielkości piłki golfowej.

Pamiętajmy o tym, że nie po to dopieszczaliśmy naszą zanętę w domu, żeby po przyjściu nad wodę po obserwacjach zanęt innych wędkarzy stwierdzić że skoro wszyscy sypią zanętę „X” to ja też powinienem. Tłumaczenia typu: skoro oni to stosują to pewnie ryba przywykła i pewnie na nic innego się nie skusi są tak mylne jak twierdzenie, że Tytanik był niezatapialny! Bądźmy konsekwentni! Pokarm podawany cały czas w takiej samej formie po prostu się nudzi, a coś nowego jeśli pachnie zachęcająco, a do tego zasmakuje naszym tłuścioszkom to sukces mamy w kieszeni. Nie bójmy się więc eksperymentowania w końcu jeździmy na ryby, a nie po ryby.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *