Catch & Release (złów i wypuść)
Catch & Release (złów i wypuść)
14 listopada 2013
Tam, gdzie ryby zimują
Tam, gdzie ryby zimują
27 listopada 2013

Okonie zimą

Okonie zimą

Łowienie okoni zimą

Nastawiając się na połów okonia zimą wyróżnić można dwa typy miejscówek.

1. Miejsca, gdzie okonie normalnie przebywają – przeważnie głębokie części jezior, podstawy górek, spadów lub też same spady.

2. Miejsca, w których okonie ,,teoretycznie” przebywają – te płytsze części głębokich spadów, szczyty podwodnych górek, kanty oraz blaty, miejsca, w których występuje podwodna roślinność podwodna i żyje tam drobnica i inne organizmy, które stanowią pokarm dla ryb.

Najbezpieczniej i najlepiej – jeśli chodzi o miejsca połowu (tu konkretnie jeziora) łowić należy po wcześniej wyznaczonej linii, na której wierci się otwory. Wcześniej można zacząć od głębszej wody, przesuwając się tak aby trafić na ryby, następnie podążając w stronę płytszej. Na płytszej wodzie nie należy wybierać lody z przerębla. Można użyć np. patyka. Kiedy wyciągniemy już rybę – patyk należy włożyć do przerębla robiąc mały otwór umożliwiający włożenie mormyszki, a następnie wyciągnięcie ryby. Dziury wiercić można średnio w odstępach co 1,2 lub 3 metry. Najlepsze będą świeże przeręble lub takie, które w dniach poprzednich były bardzo łowne. W przypadku braku brań można wiercić więcej przerębli. Jest to sposób skuteczny, ale dosyć męczący.

Idąc dalej równie istotne jest kilka czynników, dzięki którym nasz połów z pewnością będzie udany. Jednym z nich jest odpowiednia pogoda. Często dobre brania kojarzą się ze słoneczną choć mroźną pogodą. Zdarzają się jednak sytuacje gdy ryby biorą rzadziej, ale przez cały dzień – zazwyczaj dzieje się tak w pochmurne dni połączone z opadami śniegu. Ważnym elementem jest stabilne lub też pomału wzrastające ciśnienie oraz temperatura. Podczas całodniowego mrozu bowiem okonie biorą lepiej z rana, a kiedy temperatura jest bliska lub nieco wyższa od zera to z braniami bywa różnie, jednak warto poświęcić na nie nawet cały dzień. Oczywiście nie jest tak zawsze, gdyż każdy wędkarz ma swoje doświadczenia i obserwacje.

Kolejnym z czynników jest dobrze dobrany sprzęt. Polecamy dosyć krótką, elastyczną wędkę z piankową lub też korkową rękojeścią. Kołowrotek też powinien być mały (wielkość mniej więcej 1000 lub mniej). Żyłka 0,10 – 0,15mm. Jeśli chodzi o mormyszki to sprawdzają się te szybko spadające i o mniejszym rozmiarze od ołowianych i cynowych – czyli po prostu wolframy. Na haczyk założyć można białe, nawet czerwone robaki, pinki czy ochotki.

Kiwok – nasz sygnalizator brań to równie ważny element każdej wędki. Użyć można tych z cienkiej blaszki, choć wędkarze mają przeróżne pomysły – kiwoki plastikowe, kawałki blaszanej miarki czy nawet sprężyny zegarowe starego typu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *