Jesienne szczupaki
Jesienne szczupaki
14 października 2014
Rybowo – dobre na duze ryby!
Rybowo – dobre na duże ryby!
24 października 2014

Okoń na bocznym troku

Okon na bocznym troku

Jesień to najlepszy czas aby zapolować na drapieżnika.

Prawdziwe żniwa mają o tej porze roku amatorzy szczupaków, ale i okonie bardzo często goszczą w naszych sieciach. Ta piękna, oryginalna ryba, którą nie sposób pomylić z jakąkolwiek inną za względu na jej charakterystyczne barwy, w dużych ilościach zamieszkuje polskie wody, więc nie dziwi fakt, że należy do najczęściej poławianych. Różne są techniki poławiania okonia, my dziś skupimy się na jednej, która od kilku lat robi prawdziwą furorę wśród wędkarzy. Mowa oczywiście o łowieniu na boczny trok.

Okoń jaki jest, każdy widzi

Okonie to jedne z tych ryb, które zamieszkują rodzime wody w największych ilościach. Jest to gatunek drapieżnika, należący do rodziny okoniowatych. Występuje w Azji i Australii oraz praktycznie w całej Europie, nie licząc Półwyspu Iberysjkiego i północy Szkocji. Nie ma go też w Skandynawii i wodach Bałkanów. Okonie najlepiej czują się w wodach na wysokości nie przekraczającej 1000 m n.p.m. Występują zarówno w rzekach jak i wodach stojących, takich jak: wyrobiska, stawy, jeziora i wody przybrzeżne. W wyglądzie zewnętrznym okonia uwagę zwraca mocno zaznaczony, półkolisty grzbiet, co powoduje, że przez wielu wędkarzy nazywany jest garbusem. Jego łuski są ostre i dość szorstkie w dotyku. Zachodzą na siebie w sposób przypominający ułożoną dachówkę. Grzbiet okonia może mieć barwę ciemnoszarą lub jaśniejszą, do oliwkowozielonej. Boki tułowia są jaśniejsze, a brzuch biały lub w odcieniach czerwonego. To co nadaje rybie najbardziej unikatowego charakteru to oczywiście ciemnawe smugi, występujące na bokach i grzbiecie. Może ich być od 5 do 9. Jaskrawoczerwone płetwy również wyróżniają okonia spośród bogatej wodnej fauny. Ubarwienie ryby może się różnic, zależnie od obszaru jej zamieszkiwania. Osobniki żyjące w wodach płytkich mają barwę bardziej jaskrawą, niż te, które przebywają w wodach ciemnych i głębokich. Zazwyczaj długość okonia dochodzi do 60 cm, a masa nie przekracza 4,8 kg. Oficjalny rekord Polski w wymiarze okonia wynosi równe pół metra długości i 2,7 kg wagi. Został pobity w 2011 roku. Od tego samego roku okoń w naszym kraju podlega ochronie. Polski Związek Wędkarski ustalił jego wymiar ochronny – 15 cm długości. W niektórych okręgach PZW jest on nieco większy i dochodzi do 18 cm. Okresu ochronnego okonia nie ma.

Techniki łowienia okoni

Najlepszą pora dnia do łowienia okoni jest wczesny ranek.okon na bocznym troku Bladym świtem okoń zaczyna zerować i uważna obserwacja łowiska, zwłaszcza w okolicy trzcin i zarośli, pozwoli nam zorientować się, gdzie ryba poluje na drobnicę. Jeśli nad taflą jeziora widzimy małe rybki, wyskakujące ponad lustro wody, możemy być pewni, że właśnie próbują ratować się przed zębami drapieżnika. Okonie możemy łowić za pomocą rozmaitych technik wędkarskich. Bardzo dobrze sprawdza się spinning na bocznym troku, ale również metoda gruntowa czy spławikowa mogą przynieść dobre rezultaty. Wybór odpowiedniej techniki zależy w dużej mierze od tego na jakim łowisku zamierzamy łowić, od sprzętu jakim dysponujemy oraz od tego, która technika najbardziej nam odpowiada. Sprzęt do połowu okonia również ma swoje określone parametry. Do połowu z brzegu najlepiej sprawdza się wędzisko o długości 2,7 m – 3,0 m, zaś w przypadku łowienia z łódki wybieramy nieco krótszy kij, w przedziale pomiędzy 2,5 a 2,7 m. Kołowrotki raczej małe lub średnie niż duże, muszą być wyposażone w precyzyjny hamulec. Do tego żyłka grubości max. 0,16 mm lub plecionka 0,8 mm. Żyłka bądź plecionka nie powinny być grubsze, ponieważ okonie to ryby bardzo czujne, więc szybko zorientują się, że czyha na nie jakaś pułapka. Jeśli decydujemy się na spławik lub grunt, najlepiej jako przynęty użyć małej drobnicy lub ewentualnie czerwonego robaka. Pamiętajmy, że okoń to drapieżnik, więc przyjęta w wodzie musi odpowiednio pracować. Do spinningu najlepiej sprawdzi się obrotówka, wobler, błystka lub twister.

Boczny trok – jak to działa

Od kilku lat nad polskimi wodami furorę robi metoda łowienia na boczny trok. Nazwa brzmi nieco zagadkowo, ale coraz więcej wędkarzy przekonuje się o jej skuteczności. W dalszej części artykułu dowiemy się, czym jest boczny trok, jakie są wady i zalety tej metody a także z jakich elementów powinien składać się prawidłowo przygotowany zestaw wykorzystywany w tej technice.

Boczny trok jest odmianą techniki spinningowej. W największym skrócie polega on na zawiązaniu pętli na końcowym odcinku żyłki lub plecionki i przecięciu jej w takim miejscu, aby powstały dwa odcinki linki o różnej długości. Na końcu krótszego z tych odcinków przywiązany jest ciężarek, zaś do końcówki dłuższego odcinka wiążemy haczyk i mocujemy na nim przynętę. Może być nią twister lub wobler, a także żabka lub inny wabik o jaskrawej barwie. Po zarzuceniu następuje powolne ściąganie zestawu, możemy także wykonywać wędziskiem ruchy wabiące. Wydaje się, że to co zostało zawarte w powyższych kilku zdaniach, to nic odkrywczego, żadna rewolucja. O co więc tyle szumu? Skąd taka popularność łowienia na boczny trok? Otóż, technika ta jest stosunkowo prosta w stosowaniu i nie wymaga drogiego sprzętu, dzięki czemu nawet początkujący adepci spinningu, czy też wędkarstwa w ogóle, mogą się nią posługiwać i co najważniejsze – z sukcesami. Metoda ta jest bowiem bardzo skuteczna w połowie, zwłaszcza okoni, ale nie tylko. Na boczny trok bardzo skutecznie możemy łowić leszcze, szczupaki czy sandacze. Dlatego tak często wykorzystywana jest między innymi podczas zawodów spinningowych. Pozwala łowić naprawdę duże ilości ryb. W czym tkwi tajemnica jej skuteczności?

Otóż, w opisanym wyżej zestawie każdy element ma swoje niezwykle ważne zadanie. Głównym celem tego zestawu jest nieustanna penetracja podłoża, co kusi ryby. Ciężarek, który wydaje dźwięk przy każdorazowym zderzeniem z kamieniami czy innymi twardymi przedmiotami. Twister porusza się nęci swoją jaskrawą barwą. Całość, dzięki pracy wędkarza, przez cały czas się porusza. A drapieżne ryby najbardziej kusi właśnie dźwięk, obraz i ruch w wodzie. Zaletą tej metody jest też fakt, że można jej używać zarówno łowiąc z brzegu, jak i z łodzi.

Zestaw do bocznego troku

węzeł boczny trokBoczny trok rządzi się własnymi prawami, a odpowiednio dobrany sprzęt do tej techniki również ma wpływ na końcowy efekt połowów. Tak jak wspomniane było wcześniej, do połowu okoni, najlepiej używać wędki o długości nieprzekraczającej 2,7 m. Najlepiej sprawdzają się tu tzw. wklejanki, czyli wędki ze szczytówką z włókna szklanego lub węglowego. Posiadają one bardzo czułą szczytówkę, co ma spore znaczenie w tym przypadku.

Wykonanie samego zestawu wydaje się dziecinnie proste, ale należy pamiętać o kilku szczegółach, które – mimo że nie są niczym nowym, często mogą decydować o wyniku. Spór między zwolennikami żyłki i plecionki, znany jest wszystkim, nawet początkującym wędkarzom, jednak w tym przypadku żyłka sprawdzi się o wiele lepiej. Końcowy odcinek żyłki należy złożyć w połowie, tak aby powstała nam duża pętla o długości ok. 70 cm. Pętlę tą wiążemy podwójnym węzłem, następnie na około 2/3 długości pętli powinniśmy ją przeciąć. W ten sposób uzyskujemy dwa nieregularne odcinki. Haczyk, który przywiążemy do dłuższego odcinka, powinien mieć niewielki zadzior. Ma to znaczenie, gdyż łatwiej wbije się w rybią tkankę, bez konieczności energicznego zacinania. Preferowane są haczyki o rozmiarze 6-8 z dłuższym trzonkiem. Do krótszego troka przywiązujemy ciężarek – jego waga zależy od głębokości łowiska.

Istnieje też drugi sposób wiązania zestawu do bocznego troku – zamiast węzła, którym zawiązywaliśmy pętlę, stosujemy potrójny krętlik, który przywiązujemy do głównej żyłki. Do drugiego oczka wiążemy przypon z cieńszą żyłką z hakiem, zaś do trzeciego oczka – krótszy odcinek żyłki z ciężarkiem. Zestaw wygląda podobnie, ale dzięki krętlikowi możemy zmieniać długość żyłek.

Okonie na bocznym troku

Metoda bocznego troka, to idealna technika połowu okoni. Działanie zestawu zapewnia skuteczność połowu, dzięki temu, że ryba kuszona jest na wiele sposobów równocześnie: ciężarek błyszczy i uderza o dno, wabik wykonuje ruchy w wodzie, a dodatkowo przyciąga swoją barwą. Na tą technikę bardzo dobrze łowią się duże, nawet trzydziesto i czterdziestocentymetrowe okazy, co dla każdego wędkarza jest wielką satysfakcją. Jak każda technika, również i ta, posiada swoje zalety i wady. Oprócz wspomnianej tu wcześniej łatwości w konstrukcji i obsłudze zestawu, do zalet zaliczyć możemy także to, że nie trzeba być wędkarskim perfekcjonistą, aby osiągać w niej sukcesy. Nawet przy drobnych błędach technicznych, metoda ta niweluje nasze braki, gdyż cały proces odbywa się niemal mechanicznie. Boczny trok można zarzucać o wiele dalej niż inne zestawy spinningowe, zarówno z brzegu, jak i ze środka łowiska, w stronę nabrzeża.

Są także minusy. Jednym z nich jest duże ryzyko zerwania żyłki, a co za tym idzie utraty zestawu. Pamiętajmy, że przynęta pracuje na dnie, które nigdy nie jest idealnie gładkie i czyste. Sporo tam elementów, o które haczyk może się zaczepić. Metoda bocznego troka dzieli jednak wędkarzy. Dla wielu z nich, zwłaszcza tych, którzy nie popierają zabierania z sobą złowionych ryb, technika ta jest niczym innym jak tylko udoskonaloną formą kłusownictwa, gdyż pozwala „masowo” wyciągać ryby z wody. W ich opinii następstwem takiego połowu, jest załadowanie ryb do wielkiego wiaderka i powrót do domu z takim oto „trofeum”. Oczywiście, każdy ma prawo mieć swoje zdanie, a liczba opinii jest tym większa, im więcej wędkarzy próbowało łowienia na boczny trok.

1 Komentarz

  1. trokista pisze:

    Polecam wiązanie troka z haczykiem nr 6 o długości od 20 cm do 35 cm grubości 2,0mm ,do żyłki np 1,8 mm tak by trok był od 50 cm do 150 cm nad ołowiem , wiążemy go do żyłki z ołowiem tak by hak był trzymany z trokiem do góry robimy pętle na tej żyłce dłuższej z ołowiem czyli węzeł zwykły na wysokości która nam pasuje do łowiska i potem trokiem z hakiem do góry 3 razy okręcamy beczką w środku pętli ,a potem 2 razy żyłką od ołowiu tą beczkę z trokiem owijamy i zaciągamy .Piękne wiązanie bardzo mało zaczepów przy ołowiu lasce, i super trok odstaje oraz silne wiązanie .POLECAM ,PRZETESTOWANE 1000-SIĄCE GODZIN ŁAPANIA TĄ METODĄ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *