Przechytrzyć-karpia…-cz.2
Przechytrzyć karpia… cz.2 czyli co do garnka włożyć…
28 lipca 2012
Konopie – najlepsza zaneta na karpia
Konopie – najlepsza zanęta na karpia
11 sierpnia 2012

Koszyczki zanętowe

Koszyczki zanętowe

Koszyczki zanętowe

 

Koszyczków zanętowych używa się podczas łowienia wszystkich ryb spokojnego żeru. Ich specyfiką jest to, że zanęcamy punktowo w miejscu łowienia. Pozwalają na skupione i celne nęcenie nawet na duże odległości.

 

Rodzaje karmników

Koszyki zanętowe (karmniki) występują na rynku w bardzo szerokiej gamie. Można je podzielić na koszyki otwarte, zamknięte, z obciążeniem lub bez obciążenia, z rurką antysplątaniową lub bez. Można do nich również dołączyć tzw. sprężyny zanętowe. Te również występują w kilku rodzajach: sprężyna bez obciążenia, z obciążeniem, z krótką lub długą rurką antysplątaniową. Generalna zasada użycia jest podobna. Koszyki otwarte mają odblokowane końce. Zanęta wydostaje się z nich w dwojaki sposób. Część zanęty uwalniana jest przez otwory a cześć jest wypłukiwana przez otwarte końce po „rozpuszczeniu” zanęty. Koszyki zamknięte mają zablokowane oba końce, napełniamy je zanętą po uprzednim odblokowaniu jednego z końców. Uwalnianie następuje jedynie przez otwory. Najważniejsze jest to, by użyta przez nas zanęta miała swobodną możliwość stopniowego uwalniania się z koszyka.

Jak zamocować koszyczek zanętowy?

Karmidełka można mocować na żyłce głównej przed przyponem i haczykiem lub na końcu żyłki głównej (przypon z haczykiem zamocowany jest wtedy nieco powyżej koszyka na krętliku). Zadaniem karmidełka jest punktowe stopniowe nęcenie małego obszaru w którym łowimy. Zanęta powinna być uwalniana z koszyka stopniowo. Koszyczek można napełnić zanętą lub zanętą z dodatkiem przynęty. Przydaje się to szczególnie przy połowach w rzekach o sporym nurcie i dużej głębokości , kiedy trudno jest zarzucić zanętę i przynętę w to samo miejsce. Dodawanie przynęty do koszyka (szczególnie robaków), ma jeszcze jedną zaletę, a mianowicie skutkuje intensywnym uwalnianiem zanęty przez poruszające się robaki.

Używanie karmidełka

Sposób użycia karmnika uwarunkowany jest odległością na jakiej będziemy łowić oraz od sposobu żerowania ryb w danym dniu. Koszyk niejako narzuca nam połowy z dna, tak więc gdy ryby będą żerować przy powierzchni nasze wysiłki będą raczej mizerne.

Odległości na jakich będziemy łowić zależą od łowiska, dlatego dobrze byłoby zapoznać się z wodą na której będziemy łowić. Większość początkujących wędkarzy popełnia ten sam błąd twierdząc, że im dalszy rzut tym większe prawdopodobieństwo „trafienia okazu”. Nic bardziej mylnego. Czasem rzuty na odległość 20-30m przynoszą nam większy efekt niż dalekie wyrzuty na 50 i więcej metrów.

Jak już wspomniałem na rynku występuje ogromna ich różnorodność, a nasz wybór spowodowany będzie głównie metodą łowienia oraz charakterystyką dna. Pamiętać należy, że zbytnio obciążony koszyk przy mulistym dnie zapadnie się w muł i nici z naszego nęcenia. Dodatkowo mogą pojawić się problemy z wyciągnięciem zestawu, a w najgorszym wypadku splątanie lub zerwanie żyłki. Metoda łowienia również determinuje wybór karmidełka, np. inny koszyczek zastosujemy łowiąc na feedera na jeziorze, inny na rzece, a jeszcze inny podczas połowów klasyczną karpiówką. Wyboru musimy dokonać sami, bo każde łowisko jest inne, a narzucanie pewnych standardów może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Zanęty w postaci koszyczków

Pamiętajmy, że właściwy dobór wszystkich elementów da najlepsze efekty dopiero wtedy gdy nasz zestaw będziemy zarzucać celnie w jeden punkt. Niecelne zarzucanie zestawu spowoduje zanęcenie zbyt szerokiego obszaru, co skutkować będzie spadkiem częstotliwości brań. To samo tyczy się uwalniania zanęty. Przemoczona zanęta pozostaje w koszyku co prowadzi do jej uwolnienia dopiero podczas wyciągania zestawu. Możemy być pewni, że miejsce, w którym chcemy łowić pozostaje niedonęcone. Natomiast podczas wyciągania zestawu tworzy się „ścieżka” zanęty, często daleko od wybranego przez nas łowiska. Niedowilżona zanęta zacznie rozpraszać się w wodzie, tuż po wrzuceniu zestawu, co również prowadzi do jej rozproszenia na zbyt szerokim obszarze.

Pamiętając o tych wszystkich elementach nie zapominajmy, że jeździmy „na ryby” a nie „po ryby”. Liczy się miło spędzony czas i relaks na łonie natury. Warto również pamiętać o złotej zasadzie – złap
i wypuść. Nie ma nic piękniejszego nad darowanie wolności przeciwnikowi, który dostarczył nam niezapomnianych wrażeń podczas holu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *