Jak i co łowić we wrześniu? Reviewed by Daniel Sypniewski on . WRESZCIE SPOKÓJ! Na ryby we wrześniu. Nareszcie wrzesień! Nareszcie cisza nad wodą! Może nie zabrzmi poprawnie to, co powiem, ale nareszcie spokój od rozwrzeszc WRESZCIE SPOKÓJ! Na ryby we wrześniu. Nareszcie wrzesień! Nareszcie cisza nad wodą! Może nie zabrzmi poprawnie to, co powiem, ale nareszcie spokój od rozwrzeszc Rating: 0

Jak i co łowić we wrześniu?

Jak i co łowić we wrześniu?

WRESZCIE SPOKÓJ!

Na ryby we wrześniu.

Nareszcie wrzesień! Nareszcie cisza nad wodą! Może nie zabrzmi poprawnie to, co powiem, ale nareszcie spokój od rozwrzeszczanego tłumu na plażach. Co prawda mam to szczęście i łowię w miejscach gdzie nie ma tłumu plażowiczów, ale nie każdy ma taką możliwość. Plaże puste, na pomostach w ciszy i spokoju możemy nacieszyć się naszym ukochanym hobby. A i nad rzekami już spokojnie – kajakarze po urlopach rozwożą swe pociechy do szkół. Sierpień był upalny i wszystko się poprzestawiało w pogodzie i co za tym idzie w przyrodzie. Coś mi mówi, że wrzesień też będzie gorący, ale za to z cudownymi, chłodnymi porankami. To uwielbiamy w wędkarstwie najbardziej – ten widok pajęczyn rozpiętych na krzewach, pokrytych rosą przyozdobioną różnymi odcieniami złota i czerwieni przez wstające rankiem słońce pomieszanymi kontrastowo z purpurowym kolorem wrzosów. Susza sprawiła, że grzybów może być mało, ale wiem z pewnych źródeł, że potężne, majestatyczne borowiki już zaczynają puszczać do nas oko spod mokrych traw – wszystkiemu temu przyglądają się stare dęby nie mogąc powstrzymać uśmiechu zadowolenia na widok dobrze zachowującego się człowieka w lesie.

rzeka we wrześniu

RZEKI WYSYCHAJĄ

W tym roku poziom niemalże wszystkich rzek spadł katastroficznie. Ryby zmuszone są do szukania nowych kryjówek i miejsc żerowania, czasem nawet spływają wiele kilometrów w dół lub w górę rzeki. Są i plusy takiego stanu wód, mianowicie możemy teraz zobaczyć, co kryje rzeka: jakie przeszkody – głazy, konary, doły, rowki itp. Są to przecież potencjalne kryjówki ryb i warto takie miejsca zapamiętać lub nawet zapisać sobie by w przyszłym roku wiedzieć gdzie łowić i uważać na zaczepy – choć jak brzmi powiedzenie – „GDZIE PATYKI TAM WYNIKI”. Niski stan wody w rzekach nie przeszkadza kleniom i boleniom. Nie wiem czy to dobrze, ale kleń zaczął wypierać inne gatunki ryb (najbardziej żal pstrąga) i jest go coraz więcej. Jednak walory sportowe tej ryby są nie do przecenienia, jest rybą silną, mocno walczącą, a brania są naprawdę imponujące.

Zobacz nasz artykuł -> Klenie jesienią

zestaw na wrzesień

W sierpniu łowiłem je na skórkę chleba. Tu polecam długą wędkę teleskopową o długości minimum 4-5m, a najlepiej bolonkę 6-7 metrową, kołowrotek o płytkiej szpuli z nawiniętą aż po kraniec szpuli żyłką 0,14 – 0,16 bez obciążenia i z dużym karpiowym haczykiem, koniecznie na krętliku, ponieważ wypuszczając zestaw z nurtem przytrzymujemy go palcem. Skórka chleba wtedy ma tendencje do obracania i skręca mocno żyłkę. Zestaw wypuszczamy w różne kamienie, pod zwalone drzewa, pod zwisające (choć przy tym stanie wody o takie miejsca dość trudno) nad rzeką krzewy i drzewa. Warto w takich miejscach przytrzymać na napiętej żyłce chlebek i tak poczekać nawet kilka minut – branie murowane.

klenie we wrześniu

Dziwne to czasy nastały dla nas wędkarzy skoro w rzekach łatwiej złowić bolenia niż szczupaka. Duża rzeka odkrywa przy niskim stanie wody tysiące kamieni i głazów, między które wpływają ukleje. Bolenie tylko na to czekają i atakują je zawzięcie. Widok pędzącej torpedy na kilkunastu, a nawet na kilku centymetrowej wodzie wśród kamieni zapiera dech w piersi i przyprawia o szybsze bicie serca. Niestety ciężko jest poprowadzić woblera w takich warunkach, wtedy musimy poprowadzić go wzdłuż brzegu unosząc wyżej szczytówkę i choć nie jestem zwolennikiem szaleńczego kręcenia korbką kołowrotka musimy bardzo szybko przeciągnąć woblera w takim miejscu. Warto przyjrzeć się, w którą stronę uklejki uciekają, będziemy wtedy wiedzieć skąd drapieżnik atakuje. Jeśli nie widzimy potężnych ataków ryb to wcale nie znaczy, że nie możemy się pokusić o ich złowienie. Należy wtedy wolniej poprowadzić woblera, czasami nawet ryzykując zerwanie, opuścić go na dno na płytkiej wodzie i po kilku sekundach mocno, energicznie szarpnąć wędką i przez chwilę bardzo szybko zwijać – taki sposób może sprowokować nieżerującego bolenia do ataku, a nawet i pokusić się może szczupak.

ryby we wrześniu

W sierpniu sumy brały wybornie, więc w ciepły wrzesień zapewne też będą aktywne, szczególnie w pierwszej połowie miesiąca. Wąsacze po spadku temperatury wody poniżej 20 stopni jako pierwsze z drapieżników poczują zbliżające się chłody i będą uganiać się za swymi ofiarami na całego by zmagazynować energię na nadchodzącą zimę. Najlepszą pogodą we wrześniu na suma będą słoneczne, ciepłe dni bez wiatru. Wraz ze spadkiem temperatury wody rzeka ożywa. Powoli zaczną się dobre brania sandacza, okonia i szczupaka. Niestety dla pstrągarzy to już koniec sezonu, ale do wszystkich poławiaczy tej bodajże najpiękniejszej ryby naszych wód apeluję o to by pojawiali się nad pstrągowymi rzekami. Kłusole nie śpią i tylko czekają na koniec sezonu pstrągowego by do końca wykłusować te już jakże nieliczne ryby. Wszelkie podejrzane osoby fotografujmy i zawiadamiajmy odpowiednie służby, które będą doskonale wiedzieć, co zrobić.

JEZIOROWE OSTATKI

Drapieżnik we wrześniu

Dlaczego ostatki? Dlatego, że większość wędkarzy zacznie sięgać po spinningi w celu zapolowania na drapieżniki. Podobnie jak w rzekach tak i w jeziorach ryby buszują na całego. Znani mi karpiarze trochę narzekali na wyniki w poprzednich miesiącach, ale teraz powinni nasycić swe wędkarskie dusze.

lin we wrzesniu

To ostatni czas na lina i karasia. Przy ciepłym wrześniu wielbiciele wschodów i zachodów słońca mogą liczyć na największe sztuki. Patelniane leszcze w głębszych partiach jeziora łapczywie zaczynają połykać białe i czerwone robaki. Choć o dużego dorsza w Bałtyku coraz trudniej to jednak polecam wyprawę do krainy Neptuna, bo nałowić się jeszcze można całkiem przyzwoicie, no i zawsze rejs starym kutrem w połączeniu z opowieściami pobudzającymi wyobraźnie przez starego szypra o pomarszczonym obliczu od morskiego wiatru, soli i słońca to wielka wędkarska przygoda. Wracamy do jezior – wrzesień to czas połowu upasionych dużych płoci. Tu już nie szukamy ich w okolicach trzcin, ale dalej i głębiej. Szukamy dna twardego, żwirowego lub piaskowego. Tam gdzie będzie dno muliste to raczej płoci nie połowimy. Te największe sztuki pływają w niedużych stadkach i po złowieniu kilku sztuk musimy poczekać, aż napłynie nowe stadko. Jeśli więc brania ustaną dorzucamy zanętę w postaci niewielkich kulek. Będzie to mieszanka kupionej zanęty bardzo dobrych firm na płocie z ziarnami pszenicy (są również dostępne w sklepach wędkarskich gotowe w opakowaniach 1kg) i owsianymi płatkami. Przynęta to białe robaki. Dobrze je mieć nad wodą w różnych kolorach i eksperymentować z kanapkami – duża płoć jest wybredna. Cuda może zdziałać pojedynczy kaster na haczyku.

O kasterowej zanęcie pisałem w artykule Wędkarskie sztuczki

TAJNA BROŃ NA PŁOCIE

Płocie dziś łowi się na baty i tyczki przez coraz lepszych wędkarzy, którzy używają coraz to nowszych, skomplikowanych i precyzyjnych zestawów. Można jednak wypróbować stary sposób na płytsze 2-3 metrowe łowisko. Na żyłce głównej 0,12 – 0,14 montujemy piórko ogołocone z promieni (może być gęsie, gołębie itp.) pozostawiając tylko stosinę za pomocą silikonowych gumek zamontowanych z obu stron końców naszego „spławika”. Nie dajemy żadnego obciążenia – spławik po prostu leży na wodzie. Zacinamy wtedy, gdy drży lub odjeżdża. Aby rzucić dalej takim zestawem bez obciążenia należy użyć haczyka z długim trzonkiem i oblepić go gęstą, ściśniętą zanętą wraz z kawałkiem żyłki. Oprócz dalszych wyrzutów mamy dodatkowo atut w postaci precyzyjnego nęcenia. Warto spróbować. Długiego września, pełnego emocjonujących wędkarskich przygód Wam życzę.

wędkarstwo wrzesień

Zobacz co łowić w innych miesiącach

styczenlutymarzeckwiecienmajczerwieclipiecsierpień

wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

W obrębie serwisu obowiązuje całkowity zakaz kopiowania treści!

O autorze:

Daniel Sypniewski
Redaktor

Z wykształcenia informatyk, kocha przyrodę, chodzi po lasach, łąkach i obserwuje naturę uwieczniając ją na zdjęciach. Jego równie wielką pasją co fotografowanie jest wędkarstwo - wykorzystuje każdą wolną chwilę na wyprawy wędkarskie, zakochany w spinningu, ale nie stroni od innych metod połowu.

Opublikowanych artykułów: : 16

Skomentuj używając facebooka

Napisz komentarz

WedkarstwoMojaPasja.pl 2014

Przeczytaj inne:
pikieta pod PZW
Demonstracja pod PZW

STOP SIECIOM W WODACH PZW Pod takim mniej więcej hasłem odbyła się w dniu 26 kwietnia demonstracja pod siedzibą główną...

Zamknij
Scroll to top