pierwszy-zestaw-spinningowy-co-wybrac
Pierwszy zestaw spinningowy – co wybrać?
25 września 2015
sandacz-bez-kopyta-czyli-lowienie-na-woblera-i-blystke-obrotowa
Sandacz bez kopyta, czyli łowienie na woblera i błystkę obrotową.
9 października 2015

Jak i co łowić w październiku?

jak-i-co-lowic-w-pazdzierniku

 Październik na rybach!

To się porobiło z tą pogodą – wrzesień gorący jak sierpień a i październik jak już zapowiadają będzie ciepły. Liście na drzewach jeszcze całkiem zielone, a my wędkarze już nie możemy doczekać się pięknie ubarwionego lasu. Nie możemy się doczekać wypraw wędkarskich w pogoni za drapieżnikami pośród bajkowych scenerii i ryków odbywających właśnie teraz gody jeleni. Nad naszymi ulubionymi łowiskami też już jakoś pusto, skrzydlaci mieszkańcy wód powoli przemieszczają się w cieplejsze regiony. Ta wspaniała cisza nad jeziorem czy rzeką od czasu do czasu przerwana potężnym rykiem jelenia, uzmysławia nam, że jesteśmy również częścią tej cudownej przyrody, którą powinniśmy szanować. Październik musimy wykorzystać wędkarsko na maksa – dni, bowiem coraz krótsze, noce i poranki zimniejsze, a ryby przed nadejściem pierwszych przymrozków żerują świetnie i tylko czekają na nasze przynęty. Teraz właśnie w tym miesiącu możemy powetować sobie porażki całego wcześniejszego sezonu.

 

OCZYWIŚCIE ESOX

Szczupaki w październiku!

szczupak w październiku

Kilkadziesiąt ruchów nogami na przemian i już mój postrach wód napompowany, jeszcze tylko zanieść ponton, bo o nim mowa nad brzeg, załadować sprzętem i jazda na szczupaki. Będę go szukał w płytkich jeziorach z racji tego, że w mojej ulubionej okolicy nie ma głębokich jezior z toniowymi potworami. Na płytkiej wodzie musimy użyć ripperów, kopyt i jakże już zapominanych twisterów, które nadal są bardzo łowne. Powinniśmy założyć główki o gramaturze 3-10g, w tego typu łowiskach roślinność jest jeszcze bardzo obfita. Tak lekkimi główkami da się w takich warunkach łowić z krótkim opadem. Na początku łowienia na agrafkę na długim nawet 40cm metalowym przyponie (TYLKO DOBRYCH, SPRAWDZONYCH FIRM) zakładamy gumy w naturalnych kolorach. Jeśli szczupaki biorą dobrze ja osobiście już nie zmieniam kolorystyki, no chyba, że nic kompletnie się nie dzieje, wtedy sięgam po moje czarodziejskie pudełko z gumami w kolorach fluo np. różne wściekle żółte lub zielone koniecznie z dodatkiem czerwieni lub rażącej pomarańczy (przód gumy lub ogonek). Uwielbiam te kolory, ponieważ wiele razy dzięki nim udało mi się złowić esoxa gdy zupełnie nic nie chciało brać. Coraz mniej wędkarzy łowi na obrotówki, może jednym z powodów niechęci do tej przynęty jest monotonność w prowadzeniu. Otóż z obrotówką również można, a nawet należy pokombinować. Można zwolnić lub przyśpieszyć jej pracę, opuścić na dno i po kilku sekundach mocnym szarpnięciem poderwać (w tym momencie należy się spodziewać brania), często nawet w opadzie przy dobrej jakości błystki może nastąpić niespodziewane branie. Należy stosować obrotówki w rozmiarze 3-5 o lekkim korpusie by nie grzęzły w roślinności, w różnych barwach. Popróbować również w kolorach fluo, które często okazują się ostatnim kołem ratunkowym na bezrybiu (polecam duże obrotówki typu long w zielono czerwone rażące barwy). Na mocno zarośniętych łowiskach lepiej jest nie oddawać dalekich rzutów, ponieważ przynęta może wpaść w gęstwinę roślin i przy zwijaniu wielkiego warkocza roślin skutecznie możemy wypłoszyć drapieżniki. Lepiej jest rzucić kilka razy bliżej i stopniowo odległość rzutu zwiększać. Jak dotąd mało czasu poświęciłem jerkom, ale po rozmowach z wędkarzami na nie łowiącymi zabiorę się za nie na poważnie – są ponoć diabelnie skuteczne właśnie na płytkich łowiskach.

PSIE KŁY

… czyli sandacz w październiku

sandacz w pazdzierniku

Czasami tak nazywa się sandacza, który jest rybą w nizinnych rzekach szlachetną, trudną do złowienia i wymaga sporej praktyki, a i tak często potrafi dać pstryczka w nos nawet największym wyjadaczom sandaczowym. Sandacz ma oczy skierowane bliżej końca pyska a to, dlatego, że w przeciwieństwie do szczupaka goni swą ofiarę, dochodzi i z bliska celuje. Ten sposób polowania mętnookiego wykształcił w latach ewolucji w jego pysku dwa mocne kły umieszczone z przodu obu szczęk. Dzięki nim może mocno przytrzymać swą ofiarę. Świetny wzrok oraz rozwinięta linia boczna sprawiają, że jest zabójczym myśliwym. W dużych rzekach skusić je do brania można łowiąc na rippery i kopyta w kolorze perłowym i białym z czarnym lub niebieskim grzbietem, żółtym, motoroil, pomarańczowym, mogą być również z kolorowymi ogonkami. Rzadziej bierze na wahadłówki czy obrotówki typu long prowadzone skokami po dnie. Do gum zakładamy główki 20gramowe a na szybsze wody do 35 a nawet 45-50g, dzięki dużej gramaturze szybko uda nam się sprowadzić przynętę do dna. Gumowe przynęty prowadzi się szurając nimi po dnie (szczytówka sygnalizuje takie szuranie lekkim drżeniem) a każde mocniejsze zatrzymanie musi kończyć się mocnym zacięciem. Innym sposobem jest podrywanie gumy z dna a następnie opuszczanie przynęty na napiętej żyłce. Czasami można podbić raz, czasami dwa… inną sprawą jest to, że każdy wędkarz ma swoje techniki prowadzenia a więc trzeba być kreatywnym w ożywianiu sztucznej przynęty i szukać najskuteczniejszego sposobu. Pamiętać należy, że musimy mieć cały czas kontakt z przynętą a więc nie wolno nam dopuścić do poluzowania linki. Sandaczy należy szukać w rynnach przy opaskach, na głębokich przykosach, doskonałe mogą się okazać piaskowe dzikie burty.

 

BEZZĘBNI MYŚLIWI

 Boleń na październik!

boleńźródło: multiplikator.pl

W październiku nad rzeką, szczególnie w drugiej połowie miesiąca często możemy usłyszeć: „boleń nie wali” znaczy nie żeruje. A właśnie, że żeruje, ale w niższych warstwach wody. Coraz rzadziej można go złowić w okolicach ostróg i opasek. Teraz częściej musimy posyłać nasze przynęty pod skarpy w głębokie rynny. No, chyba, że świeci słońce, jest ciepło a ciśnienie stabilne wtedy wolą przybierać stanowiska na napływach główek. Przynęty to tradycyjne 10cm boleniowe woblery. O tej porze roku możemy pokombinować z prowadzeniem przynęty, już szaleńczo a nawet szybko nie prowadzimy woblera. Teraz starajmy się poprowadzić go wolniej, czasem nawet zatrzymując go na kilka, kilkanaście nawet sekund w nurcie. Coraz częściej powinniśmy sięgać po rippery o tej samej wielkości, co w/w woblery w kolorach białych i perłowych z czarnym lub oliwkowym grzbietem. Prowadzimy podobnie jak woblera, ale dodatkowo można podciągnąć i popuścić gumę – tu znowu eksperymentujemy i bawimy się prowadzeniem.

Również klenie i okonie

Jeśli październik okaże się rzeczywiście ciepły powinniśmy zapolować na klenie. Oprócz malutkich woblerków możemy użyć już 5 a nawet 7cm uklejopodobnych. Coraz trudniej złowić klenia na letnie smużki, ale czasem warto po nie sięgnąć, bo może skusić się dorodna klucha. Szukamy kleni na wypłaceniach obok kamiennych opasek. Jeśli w rzekach jest niski stan wody tak jak w tym roku trudno poprowadzić woblera nad kamieniami – wtedy stosujemy obrotówki typu comet o nr 0, 1 lub 2. Ponieważ klenie z pewnych miejscówek (głównie ostrogi) są przepłoszone przez wędkarzy szukających sandaczy i szczupaków warto poszukać dzikich, trudno dostępnych miejsc za miastem. Klenie będą stać w różnych dołkach za dużymi kamieniami, głazami i przykosami. Październik to również czas największych garbusów. Każdy łowca pasiaków dobrze wie, że jego pudełko musi być bogato wyposażone. Gumy w całej kolorystycznej gamie, poppery, woblery, koguty, spinmady, obrotówki i wahadłówki i Bóg wie, co tam jeszcze muszą być zawsze pod ręką, ponieważ nigdy nie wiadomo, na co akurat ma ochotę dorodny okoń. Typowymi łowiskami okoni są trzcinowiska na granicy stromego stoku dna. Zwróćmy uwagę na wyskakujące z wody rybki lub stada rybitw i mew krążących nad wodą i co po chwila nurkujących w wodę. Wtedy skierujmy w takie miejsca łódź lub ponton – nagrodą mogą być wspaniałe okazy atakujące drobnicę od dołu. Pewnymi miejscówkami będą podwodne górki, zatopione drzewa, karcza w zbiornikach zaporowych nie muliste koryta starej rzeki.

 

RYBY SPOKOJNEGO ŻERU? ODPUSZCZAM

łowienie w październiku

Tak, dla mnie o tej porze roku liczy się już wyłącznie spinning – a niech się trochę człowiek stęskni za zasiadkami z federkiem, batem czy odległościówką w ręce. Natomiast miłośnicy połowu dużych leszczy zapewne wybiorą głębokie łowiska od 5 do 10 metrów. Będą to płaskie blaty przy gwałtownych spadach górek lub brzegu – tam właśnie gromadzić się będą duże leszcze. Październikowe abramisy lubują się w „mięsku”, więc trzeba na duży haczyk założyć 3,4 czerwone robaki zastoperowane taką samą ilością białymi. Łowiąc na takich dużych głębokościach na spławik trzeba pamiętać by przed zacięciem zwinąć bardzo ostrożnie luz żyłki pomiędzy wędką a spławikiem, gdy już spławik odjeżdża po wyłożeniu się, jeśli nie zwiniemy żyłki puste zacięcia zdarzać się będą częściej. Żyłka główna powinna być sztywna o grubości 0,18 z przyponem 0,16, wędka sztywna i długa, zanęty leszczowe dobrych firm dopalone rozpuszczoną melasą z wodą w proporcji 50 na 50. Do 2kg zanęty należy dodać 3-4 pudełka białych robaków i z dwa pudełka czerwonych. Żeby zanęta szybko i w całości dotarła do dna trzeba dociążyć ją żwirem i dodać kleju. Na podobnych głębokościach na krawędzi litoralu gromadzą się duże płocie szukające powoli miejsc na zimowiska. Świetnym dodatkiem do jesiennych zanęt jest nostrzyk – z innymi lepiej uważać, bo mogą przynieść fatalny skutek. Na haczyk zakładamy rewelacyjną na płocie parzoną pszenice lub uniwersalne białe, stosujmy kanapki. Zaprzyjaźnieni karpiarze z Wataha Carp Team Poznań (wpiszcie na facebooku ich nazwę teamu i zobaczcie okazy, które łowią) już szykują namioty, ciepłe ciuchy i śpiwory.

karp październik

Andrzej Lis z tego teamu zdradził mi najlepsze smaki kulek proteinowych, na jakie łowi w październiku olbrzymie karpie – są to oczywiście wszelakie „śmierdziele” w szczególności ośmiornica, halibut, truskawka-ryba, oraz rewelacyjny Robin Red (mieszanka papryk, cukrów, wybranych olejków jadalnych i bardzo atrakcyjnych przypraw). Życzę im jak również wszystkim czytelnikom WMP ogromnych okazów i niezapomnianych wypraw wędkarskich. W październiku okresem ochronnym objęte są pstrągi potokowe, trocie i łososie. Daniel Sypniewski

Zobacz co łowić w innych miesiącach

styczenlutymarzeckwiecienmajczerwieclipiecsierpień

wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *