Szczupaki-z-jezior
Szczupaki z jezior typu linowo – szczupakowych
28 kwietnia 2015
Pstragi-z-gwdy
Pstrągi z Gwdy
11 maja 2015

Jak i co łowić w Maju?

jak-i-co-lowic-w-maju

Maj na rybach

BRZYDKA POGODA? NA RYBY!

Maj to miesiąc wyjątkowy, w którym większość wędkarzy pakuje do aut swój sprzęt i rozpoczyna sezon na dobre. To właśnie w tym jednym z najpiękniejszych miesięcy w roku, gdzie wiosna już na dobre pomalowała nasz krajobraz na zielono, łowcy wrażeń wędkarskich często łapią największe okazy. Woda robi się coraz cieplejsza, więc mieszkańcy podwodnego świata na całego zaczynają żerować. Niestety w ostatnich latach nie tylko wiosną pogoda „wariuje”. Jednego dnia temperatury sięgają grubo ponad 20 C, a następnego tylko kilka powyżej zera, ciśnienie skacze jak oszalałe, wiatr wieje okrutnie, co chwilę przewalają się burze. Taka pogoda nie sprzyja żerowaniu ryb, ale jak wiadomo wędkarstwo jest nieprzewidywalne i piękny połów przytrafić się może w najmniej oczekiwanym, najdziwniejszym i niezrozumiałym momencie. Także najbardziej sprawdzonym sposobem na złowienie ryb, i to nie tylko w maju jest… wybranie się na ryby bez względu na pogodę. Wiadomo – przed telewizorem czy komputerem na pewno nic nie złowimy.

OCZYWIŚCIE SZCZUPAK

Czas to dziś „towar” deficytowy – dotyczy to wszystkich hobbystów, szczególnie nas – wędkarzy. Chcielibyśmy być wszędzie, ale po prostu się nie da i tu mamy wielki ból głowy – co wybrać? Tyle mamy możliwości. Ale pierwszego maja to MUSI być szczupak! I założę się, że większość z nas – ja na pewno – z wypiekami na twarzy odlicza czas do tego momentu, grzebie w pudełkach, porządkuje, zastanawiając się jaką sztuczną przynętę założyć na stalkę, aby upragniony „szczupak” pożarł nasze przynęty. Oczyma wyobraźni już widzę tego drapieżnika czającego się w pobliżu przybrzeżnych tarlisk aby pochwycić swą ofiarę. I tam też nie jeden spinningista zarzuci swą ulubioną i łowną przynętę lub miłośnik żywca wstawi zestaw z żywą rybką.

CO NA JEZIORACH?

Wędkarze nieprzepadający za spinningiem, ale którzy chcieliby również złowić niezłego zębacza zasiądą zapewne gdzieś nad jeziorem i zarzucą zestaw żywcowy. Natomiast na drugą wędkę – w zdecydowanej większości – odległościówkę, założą rosówkę, kukurydzę, białe lub czerwone robaki i będą czekać z nadzieją na połów ryb spokojnego żeru. Maj to miesiąc zakochanych, tak, zakochanych w dużych linach i karasiach, bo właśnie teraz mamy spore szanse na złowienie okazałych przedstawicieli tych gatunków. Lina jednak łowi ten kto przygotuje łowisko i regularnie w nim nęci. Niestety z braku czasu nastawiając się na te ryby bez przygotowania trzeba zdać się trochę na los szczęścia. Polecam na takie jednodniowe, spontaniczne wypady dobrej jakości zanęty zdipowane lub zaatraktowane karmelem – jest zabójczo skuteczny! Gdy dodamy do takiej koniecznie przetartej przez sito zanęty, pocięte czerwone robaki (najlepiej wykopane) i niewiele pinki, zwiększymy swe szanse, aby w łowisku pojawiły się ryby. Rosówka i kukurydza na haczyku – wiadomo to podstawa, ale hitem będzie powrót do kostki zapomnianego ziemniaka umoczonego w jakimś dipie również o zapachu „pyry”. Przy takiej strategii w naszym łowisku pojawić się mogą również karasie, karpie i leszcze. Niestety „sypka” zanęta spowoduje, że oprócz upragnionych dużych ryb w łowisku pojawi się drobnica. Nie przejmujmy się tym, po jakimś czasie, jeśli w wodzie jest duża ryba, to przegoni ona młodzież i zaczną się żniwa. Po za tym przypłynąć mogą okazałe wzdręgi, które również dostarczyć nam mogą nie lada emocji. Nie mogę tu zapomnieć o karpiarzach, którzy nastawią się na rekordowe sztuki. Właśnie w maju karpie jeszcze ufne i mniej ostrożne, wyposażone szczodrze w kubeczki smakowe rozmieszczone nie tylko w gębie, ale i na całym ciele będą działać w wodzie bardzo pracowicie i z zapamiętaniem. „Zimne” zanęty czy kulki tzw. „śmierdziele” okażą się zapewne pewniakami, ale powoli można próbować na słodkie lub – polecam tu rewelacyjne, sprawdzone już na wielu łowiskach w tym roku kulki bananowo-krabowe, choć wszystko zależy od upodobania ryb na danym łowisku.

szczupak

CO W RZEKACH?

Rzeki, rzeki.. jakże trudne dla początkujących, ale to właśnie w nich możemy liczyć na rekordowe okazy. Oprócz szczupaków w maju jaziowy sezon osiąga swój szczyt. Wędkarz na jaziowej zasiadce to już łowca. Musi cicho się zachowywać i łowić te bojowe na wędce ryby z dystansu, wtapiając się w otoczenie. Spinningista nigdy nie zrozumiemie spławikowca – i na odwrót, lecz większą szanse mają tu ci drudzy. Wędką wiosennego sezonu jaziowego jest ciężka spławikowa przystawka. Wędzisko w zależności od terenu powinno mieć minimum trzy metry, dłuższym będzie trudniej operować w krzakach a krótszym trudniej jest utrzymać spławik w nurcie. Łowiąc kołowrotkiem o dużej ruchomej szpuli na pewno przypomną nam się czasy dzieciństwa, w których takimi kręciołami łowiło się nawet na jeziorach. Użyjmy mocnych, grubych żyłek 0,30mm z przyponem 0,20-0,25mm, spławik kropkokształtny, obciążenie zależne od sytuacji w łowisku – na w miarę czyste dno – gdzie wykonywać będziemy niewielkie ruchy aby ożywić przynęte przelotowe lub częściowo przelotowe np. kulki ołowiane ograniczone stoperami lub na dno z zawadami, gdzie stosujemy obciążenie stałe np. oliwka między stoperami. Wielkość haczyka dobieramy do zastosowanej przynęty, którymi będą przede wszystkim rosówki, groch, czarne pijawki lub kilka larw chruścika.

Polecam również spróbować połowić powierzchniowo już bardzo zapomnianą metodą na kulę wodną lub spróbować przechytrzyć ostrożnego jazia używając zwykłego maskującego patyczka z długim przyponem z jakimś owadem na haczyku. Gruntowcy mogą liczyć na duże leszcze i płocie używając fajnego triku. Do zamontowanego koszyczka zanętowego włożyć tylko płatki owsiane a na krótkim przyponie na haczyk kulkę styropianu! Tak balansująca kulka przy dnie będzie łakomym kąskiem dla rzecznych ryb. Spinnigiści oprócz szczupaka tęsknią bardzo za boleniem – rybą trudną, wymagającą łowieckiej klasy, na szczęście jednak z racji coraz lepszych przynęt, wiedzy wędkarzy i ilości samej ryby w rzekach, łatwiejszej do złowienia. Poranki nad piękną rzeką, w otoczeniu dzikiej przyrody, przerywane śpiewem skowronka lub słowika, krzykiem derkacza, wtrącającej się kukułki i widokiem majestatycznej, brodzącej przy brzegu czapli to czas wyprawy na klenia. Jeśli nie spłoszymy czapli to będzie to znak, że mamy szanse na klenia, który również nie zauważył naszej obecności. Największą frajdą jest łowienie „kluchy” na spinning gdzie rewelacyjnymi przynętami będą woblery imitujące chrząszcze majowe, żółtobrzeszki, pasikoniki itp. Ponieważ sam zachorowałem w tym roku – dosłownie odbiło mi – na pstrągi, muszę napisać kilka zdań na ich temat. Nie mam słów aby opisać łowienie na górskich rzekach tych wspaniale walczących, cudnie ubarwionych i szlachetnych ryb. To niesamowite gdy w towarzystwie pijącego wodę jelenia czy płynącego bobra mamy możliwość zarzucenia wędki do rzeki, która budzi podziw i szacunek swą siłą potęgi i pięknem. Ale rzeki, która również uczy pokory. Często bowiem możemy jeździć i jeździć w pogoni za kropkami i nie mieć nawet kontaktu z rybą. Trzeba być cierpliwym i się nie zniechęcać a wtedy na pewno zostaniemy nagrodzeni. Co na pstrągi? Oczywiście woblery, najlepiej sprawdzone rękodzieła doświadczonych łowców salmonidów. Prowadzimy woblera tak by udawał słabą, nieradzącą sobie z nurtem rybkę, rzucając go w poprzek rzeki i powoli zwijając, delikatnie podnosząc bądź opuszczając wędkę. Łowiąc pływającym woblerem czasami otwórzmy kabłąk aby mógł spłynąć z nurtem w stronę potencjalnej kryjówki pstrąga np. kamienia, zwalonego drzewa bądź zalanych krzaków. Cięższymi, tonącymi przynętami „zanurkujmy” w zauważone dołki, zagłębienia i tam przytrzymajmy je na chwilę – jak ryba stoi – to powinna zaatakować, a wtedy? Kto tego nie zaznał to musi! Fantastyczna przygoda!

Tak w skrócie i pobieżnie opisałem co łowić w maju. Życzę Wam udanego odpoczynku i emocjonujących holi wielkich ryb. Jeśli wybieracie się na ryby z rodziną, zabierzcie dzieciaki – niech się uczą szacunku do przyrody, która może ukształtować ich charaktery i osobowości, niech podziwiają ją nie tylko z za ekranu komputera i niech wyrosną na wspaniałych wędkarzy.

Zobacz co łowić w innych miesiącach

styczenlutymarzeckwiecienmajczerwieclipiecsierpień

wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

1 Komentarz

  1. nad świdrem 21-450 napisał(a):

    odnośnie tego Klenia z Drwęcy. Czy to aby nie jest Amur ???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *