zawieszki-i-przywieszki-dorszowe-na-co-zwrocic-uwage
Zawieszki i przywieszki dorszowe – na co zwrócić uwagę?
12 listopada 2015
Rybomania-Lublin-2015
Rybomania Lublin 2015 – relacja z targów
4 grudnia 2015

Jak i co łowić w grudniu?

jak-i-co-lowic-w-styczniu

CO ŁOWIĆ W GRUDNIU 2015?

Daniel Sypniewski

co łowić w grudniu

W grudniu nie dość, że pogoda pod psem to jeszcze gorączkowe zakupy i przygotowania do świąt nie pozwolą nam na wędkarskie wyprawy w te krótkie i ponure dni. Większość z nas myśli już tylko o nowym kołowrotku, wędce lub innym sprzęcie wędkarskim pod choinką, lecz jak tu delikatnie naprowadzić ukochaną osobę na te nasze marzenia. No jak? Głupie pytanie! Wiadomo! Nasza druga połowa doskonale wie, jaką mamy „szajbę” na punkcie łowienia i pewnie niechętna naszej pasji, często czująca się zaniedbywana, patrząca wilkiem na nasze pudełka, torby, wędki i cały sprzęt wędkarski to teraz w ten świąteczny czas zapewne podejdzie, uśmiechnie się i cichutko zapyta przytulając się cała zadowolona: „No i jak? Już wybrałeś? Pojedziemy razem to mi pokażesz ten nowy model” I za to między innymi je kochamy. Wieczorami siedząc w swym wędkarskim kąciku, przeglądając i porządkując sprzęt będziemy planować przyszłoroczne wypady. Będziemy oczyma wyobraźni widzieć łowione przez nas karpie, liny, leszcze i płocie. Będziemy marzyć o wyprawach na szczupaki, sandacze, sumy, bolenie, pstrągi itd. Przy piwie w knajpce wraz z towarzyszami naszych wędkarskich ekspedycji będziemy podsumowywać a właściwie narzekać na kończący się sezon. Będziemy planować każdy dzień urlopu nad wodą. Będziemy się cieszyć się jak wariaci cali rozgorączkowani nowymi przygodami na łonie natury… Lecz niestety zapewne rzeczywistość zweryfikuje nasze plany dość brutalnie i nad swe ulubione łowiska nie będziemy zaglądać tak często jak byśmy chcieli, ale zawsze pomarzyć warto i część naszych planów na pewno się spełni.

OSPAŁE SZCZUPAKI

szupaki w grudniu

Tropiciele ospałych już i oszczędzających energię sandaczy i szczupaków mają ostatnie dni ich łowienia przed zaczynającym się wraz z nowym rokiem okresem ochronnym tych drapieżników. W grudniu tryumfować będą częściej wędkarze przekładający żywca nad spinning. Ładnie prezentujący się żywczyk będzie nie lada gratką dla zębatego tłuściocha, który już oszczędza energię i raczej nie będzie wdawał się w szaleńczą pogoń za swą ofiarą tylko zaatakuje z zasadzki. Spinningiści powinni używać dużych przynęt, ponieważ szczupaki będą wybierały raczej większą zdobycz. Jeśli oszczędzają energię to dobrych brań przez cały dzień już raczej nie uświadczymy, teraz będzie trzeba się „wstrzelić” w odpowiednią porę ich żerowania, wszystko zależy od danej wody. Czyli podsumowując – udany połów będzie zależał w dużej mierze od szczęścia a konkretnie od podania drapieżnikom przynęty pod nos. Co do przynęt, jak wspomniałem powyżej stosować należy przynęty duże (choć oczywiście na mniejsze też skusić się może duża sztuka – szczupaczy instynkt zbója zadziałać może w każdej chwili i w sytuacji, gdy ryby nie są skłonne do współpracy) w naturalnych kolorach z racji wyklarowanej już wody. W dobieraniu kolorów przynęty nie trzymajmy się sztywno zasadzie czysta woda- naturalny kolor, ostre odblaskowe przynęty mogą okazać się zabójczą bronią, tym bardziej, że ryby widzą kolory inaczej jak ludzie a sama barwa zmienia się w oczach ryby w zależności od głębokości łowiska. Wybierajmy raczej przynęty gumowe, które pracują nawet przy najmniejszym ruchu, teraz jak najwolniejsze prowadzenie wabika jest koniecznością na zębate „leniuchy”. By jeszcze mocniej pracowały można ich ogonek „wykarbować” za pomocą podgrzanego drutu lub zamoczyć wraz z paletką ogonka we wrzącej wodzie. Oprócz gum zawsze warto mieć w pudełku kilka obrotówek nr 3 – 5, dużych wahadłówek czy mocno pracującego woblera. Przynęcie po zarzuceniu pozwólmy opaść na dno, po kilku sekundach (ja liczę do dziesięciu) podrywamy ją i kontrolując linkę łowimy w opadzie. Następnie zwijamy trzy, cztery razy wolno korbką kołowrotka i znów opad. Brania można się spodziewać w każdym momencie, więc musimy być czujni i skoncentrowani. Możemy dla urozmaicenia pozostawić przynętę na dnie i odczekać kilkanaście sekund – szczupaki potrafią podnieść przynętę z dna.

ZIMA? JAKA ZIMA!

zima

Jedni naukowcy twierdzą, że efekt ocieplenia klimatu to wina człowieka, inni, że żyjemy w czasach naturalnych procesów zachodzących teraz na Ziemi. Teraz to nieważne. Teraz najważniejsze, że sezon dla wędkarzy lubujących się w spławiku może trwać cały rok. Coraz częściej po kilku zimniejszych dniach i nocach zdarzają się ciepłe, słoneczne dni z temperaturą dochodzącą do 10 stopni i wyżej i jeśli woda nie jest skuta lodem warto wybrać się na krótkie łowienie z odległościówką nad jezioro. Dlaczego akurat z odległościówką? Dlatego, że tylko dzięki tej metodzie możemy daleko zarzucić, co jest bardzo istotną rzeczą, ponieważ ryb o tej porze roku w litoralu już raczej nie ma. Po obniżeniu się temperatury wody ryby połączyły się w stada i przemieściły w zimowe kryjówki. A więc podstawa to znalezienie miejsc ich przebywania. Najczęściej będą to podstawy wszelakich wysp, podwodnych górek, różne zagłębienia i rynny. Nęcimy bardzo oszczędnie – ryby nie mogą się nasycić tylko muszą pobudzić się do żeru. Najlepiej przygotować ziemię i zanętę w kolorze ciemnym w proporcji pół na pół z dodatkiem pinki i ochotki. Na haczyk zakładamy tylko i wyłącznie przynęty zwierzęce – białego lub czerwonego robaka. Rewelacyjna ochotka nie zda egzaminu w metodzie odległościowej, ponieważ jest zbyt krucha i delikatna. Musimy bardzo precyzyjnie umieścić zanętę w łowisku za pomocą procy. W małych i płytkich jeziorach ryby znaleźć można praktycznie wszędzie, choć i w takich wodach będą one szukać miejsc najgłębszych tuż za litoralem, w który zapuszczać się będą na krótki czas żerowania. W rzekach natomiast świetnym, aktywnym łowieniem będzie łowienie na „chodzonego”. Wybieramy odpowiednie miejsce (głębsze, z wolnym uciągiem wody) wrzucamy garść zanęty i chwilę czekamy rozgrzewając się łykiem czegoś mocniejszego – z umiarem! Gdy nic nie bierze przenosimy się w nowe miejsce.

 

Wszystkim wędkarzom życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, najnowszych modeli kołowrotków i wymarzonych wędek od Gwiazdora a w Nowym Roku wyśnionych ryb i przede wszystkim zdrowia pozwalającego na wiele niezapomnianych wędkarskich wypraw. Daniel Sypniewski

 

W grudniu obowiązuje zakaz połowu pstrąga potokowego, łososia, troci wędrownej i jeziorowej, suma, miętusa i siei.

Daniel Sypniewski

 

Grudzień 2014 – co było rok temu?

Marcin Kowalski

Grudzień na rybach

Wielkimi krokami zbliża się do nas grudzień, czyli ostatni miesiąc starego roku. Tradycyjnie, wielu wędkarzy czeka już na rozpoczęcie sezonu podlodowego, gdyż jak wiadomo, koniec jesieni nie musi w żadnym wypadku oznaczać końca wędkowania. Przez cały grudzień, możemy z powodzeniem i całkiem sporo połowić, nawet jeżeli nasze łowiska nie pokryły się pierwszym lodem. Oczywiście należy pamiętać o okresach ochronnych, które w przypadku jednych ryb trwają, zaś w innych – niedługo się zaczną. Zapraszamy do naszego grudniowego poradnika, z którego dowiecie się jakie ryby najlepiej biorą w tym miesiącu, gdzie łowić, jakiego sprzętu używać oraz co w grudniu jest zakazane.

Grudzień, mimo niskich temperatur, występującego na przemian deszczu, śniegu i silnego wiatru, jest dla wielu wędkarzy niezwykle atrakcyjnym miesiącem. Odpowiedni strój, termos gorącej herbaty lub kawy pozwolą dobrze przetrwać kilka godzin nad wodą, zaś dobrze dobrany sprzęt i akcesoria wędkarskie pozwolą na obfite połowy. Okres jesienno-zimowy to niezwykle atrakcyjny czas, ponieważ możemy łowić zarówno białą rybę jak i drapieżnika, dlatego warto w tym czasie wybrać się na ryby nawet jeżeli inne możliwości spędzania wolnego czasu kuszą nas bardziej.

Gdzie wybrać się na ryby w grudniu?

gdzie na ryby w grudniuZima jest szczególnym okresem w ciągu roku, kiedy możemy z powodzeniem spróbować praktycznie wszystkich form wędkarstwa. Tradycyjne łowiska wciąż kuszą drapieżnikami i nie tylko, dlatego przed pojawieniem się pierwszych lodów spokojnie możemy uderzać na stawy i jeziora by połowić z brzegu lub z łodzi. Tu króluje łowienie na spławik i spinningowanie. Gdy temperatura spadnie poniżej zera, a nasze wody pokryje gruba lodowa pokrywa, z radością mówimy o rozpoczęciu sezonu podlodowego. Czas więc na mormyszkę, krótkie wędki i odpowiednio grubą żyłkę. Warto zaopatrzyć się także w niezbędne akcesoria do lodu, takie jak świder i łyżka cedzakowa. Jest także spora grupa wędkarzy, którzy myśląc „grudzień”, instynktownie pakują sprzęt i przenoszą się nad rzekę, bez względu na to czy mówimy o tych największych jak Wisła czy Odra, czy o nieco mniejszych. Łowienie w rzece to dobre rozwiązanie szczególnie dla tych, którzy nie mają odpowiednich predyspozycji czy też zwyczajnie nie lubią łowić pod lodem.

Co łowić w grudniu?

Planując grudniowe wypady na łowisko, warto dobrać sprzęt adekwatny do tego, co w tym miesiącu dobrze bierze. I tu wielu wędkarzy być może mocno się zaskoczy, ponieważ w zimnym i nieprzyjemnym grudniu mamy szansę na całkiem spore brania w obrębie kilkunastu różnych gatunków, mowa tutaj zarówno o drapieżnikach jak i białej rybie.

Jedną z tych ryb, które w grudniu biorą chętnie jest leszcz. Dopóki woda nie jest pokryta lodem są one szczególnie aktywne, a co najważniejsze – całkiem głodne, dlatego jest spora szansa, że odpowiednia przynęta i dobre nęcenie spowodują brania. Pamiętać należy, że leszcze żerują w stadach, więc jest możliwe, że przy dawce cierpliwości uda się złowić więcej niż jednego. Równie owocnie w grudniu biorą płocie i klenie, całkiem nieźle wciąż karasie. Również krąpie możemy w tym miesiącu złowić dość często. Nieco słabiej z kolei będzie z karpiami, ale wytrawni wędkarze wiedzą gdzie je znaleźć. Zimą karp żeruje o wiele słabiej niż jeszcze na jesień, spadek temperatury wody nie wpływa bowiem dobrze na jego aktywność. Karpie przez zimę pozostają raczej w stanie pewnego odrętwienia, jednak jak wspomnieliśmy wcześniej, można je trafić. Jeśli już faktycznie zależy nam na złapaniu karpia w tym okresie, to pewnie lepiej będzie próbować na łowiskach komercyjnych lub stawach hodowlanych, tam szansa będzie większa.

Tradycyjnie, dobrze biorą też drapieżniki. Grudzień to ciąg dalszy sezonu na okonia, który będzie brał zarówno spod lodu jak i w wodach, które nie pokryły się jeszcze lodową pokrywą. Nieźle jest także ze szczupakami i sandaczami. To charakterystyczny miesiąc, ponieważ zimowe wędkowanie jest trudniejsze od tego, z którym mamy do czynienia latem i wiosną. Trudniej jest zlokalizować ryby z uwagi na ich mniejszą aktywność. Nie należy ich także zbyt obficie nęcić. Drapieżniki starają się nie tracić wiele tłuszczu w poszukiwaniu zdobyczy, więc zadowolą się tym co jest. Dlatego jako przynęta świetnie sprawdzi się duża i cięższa guma lub martwa rybka. Do amatorów łowienia spod lodu ważna uwaga: pamiętajmy, że łowienie podlodowe na żywca jest zakazane! W przypadku białej ryby, w grudniu sprawdzi się biały robak lub pinka.

Czego nie wolno łowić w grudniu?

Grudzień to specyficzny okres, w wędkarskim kalendarzu. To czas przejściowy, kończy się bowiem sezon wiosenno-jesienny a rozpoczyna zimowy. Mimo, że ten czas wędkarsko jest wciąż atrakcyjny, to pamiętajmy, że nie każdą rybę wolno nam wtedy łowić. Warto zapoznać się z okresami ochronnymi, które dotyczą kilku gatunków, a które już trwają, bądź niedługo się rozpoczną.

Rybą, której łowić nie wolno w grudniu jest sieja. Jej okres ochronny rozpoczyna się 1 października i kończy się 31 grudnia. Do końca roku nie wolno nam także łapać łososia. Ta niezwykle smaczna ryba chroniona jest także od 1 października i okres ten dotyczy wszystkich rzek. Łowiący w Wiśle i jej dopływach od Włocławka do jej ujścia, nie mogą łowić łososia od grudnia do końca lutego. Dokładnie taki sam okres (grudzień-luty) dotyczy miętusa, który także jest gatunkiem podlegającym ochronie. Kolejną rybą, na którą otrzymujemy wędkarskiego „bana” jest pstrąg potokowy. Miłośnicy łowienia w Wiśle muszą odpuścić sobie tą piękną rybę w okresie od września do końca stycznia, zaś w pozostałych wodach okres ochronny trwa do końca grudnia. W przypadku pstrąga tęczowego okres ochronny nie obowiązuje. Sum to kolejny gatunek, który w tym czasie jest pod ochroną. Jego okres ochronny zaczyna się 1 listopada i trwa do 30 czerwca. Wyjątkiem jest rzeka Odra, gdzie sum jest chroniony od początku grudnia do końca maja. W przypadku sumów obowiązuje również wymiar ochronny, który w Polsce wynosi 70 cm. Do końca grudnia nie wolno również łowić troci.

Miłośnicy drapieżników powinni się pośpieszyć, gdyż grudzień jest ostatnim miesiącem, kiedy wolno łapać szczupaka i sandacza. W Nowy Rok dla tych ryb również rozpoczynają się okresy ochronne.

Jaki sprzęt na zimę?

wędka na zimę

Jeśli decydujemy się na wyprawę nad rzekę, warto mieć ze sobą odpowiednie do tego wędzisko. Dobrze z pewnością sprawdzą się tu wędki typu feeder, które charakteryzują się wzmocnionym blankiem, szybką akcją i niezwykłą wrażliwością na przekazywanie brań. Optymalna długość takiej wędki to 3,60-3,90 m. Takie właśnie modele produkuje firma Konger, są one godne polecenia z uwagi na drgającą szczytówkę i dobrą akcję.

Z kolei wędkarstwo podlodowe to najczęściej mormyszka albo spławik. W tej metodzie preferowane są krótkie wędki do 50 cm długości. Warto zastanowić się nad modelem Mikado Polar 80 cm, który charakteryzuje się doskonałą wytrzymałością i jest przydatny zarówno dla amatorów jak i profesjonalistów. Z akcesoriów do wędkowania pod lodem warto polecić także kolec Jaxon na lód MP-lX01. Urządzenie w skuteczny sposób zwiększy nasze bezpieczeństwo na lodzie.

Jak się ubrać w grudniu?

ubranie na zimeOdpowiedni strój na zimowe wędkowanie jest niezwykle istotnym zagadnieniem i dziwić może jak często wielu wędkarzy nic sobie nie robi z niskich temperatur, marznącego deszczu czy przeszywającego wiatru. Lekceważenie ciepłego obuwia i stroju podczas zimowych dni to najkrótsza droga do przeziębienia, grypy czy zapalenia płuc. Dlatego ciepła, chroniąca przed deszczem i wiatrem kurtka to obowiązkowy element wyposażenia każdego wędkarza, stawiany na równi z wędką i kołowrotkiem. Dlatego pamiętajmy o odpowiednim ubiorze, nawet jeśli musimy w niego zainwestować, ponieważ nasze zdrowie jest najważniejsze. Warto zaopatrzyć się w komplet złożony z kurtki i spodni. Szczególnie polecamy odzież przeciwdeszczową Jaxon UJ-AKP, która w skuteczny sposób ochroni nas przed złymi warunkami atmosferycznymi, których w grudniu powinniśmy być niemal pewni.

Marcin Kowalski

Zobacz co łowić w innych miesiącach

styczenlutymarzeckwiecienmajczerwieclipiecsierpień

wrzesieńpaździerniklistopadgrudzień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *