Lowisko Okon na Mazowszu
Łowisko „Okoń” na Mazowszu
5 listopada 2014
Na pstraga do Piorunowa
Na pstrąga do Piorunowa
18 listopada 2014

Historia wędkarstwa

Historia wedkarstwa

Wędkarstwo na kartach historii

Narodowe Święto Niepodległości kojarzy nam się głównie z końcem 123-letniej niewoli naszej ojczyzny, która po kilku pokoleniach prześladowań ze strony trzech zaborców, wróciła na mapę Europy. Co roku w tych dniach, wiele miejsca poświęca się Józefowi Piłsudskiemu, Legionom Polskim, kształtowaniu się granic niepodległej Polski a także ówczesnej sytuacji społeczno-politycznej rodzącej się II Rzeczypospolitej. Co więc tekst o odzyskaniu niepodległości robi na portalu wędkarskim, w dodatku prawie 100 lat po tym ważnym wydarzeniu? Okazuje się, że obchody kolejnej rocznicy zakończenia I Wojny Światowej mogą być świetną okazją do małej lekcji wędkarskiej historii.

 

historia wędkarstwa

Warto cofnąć się do tamtych czasów by przypomnieć sobie niezwykle bogate polskie tradycje wędkarskie, ówczesne standardy, stopień profesjonalizacji sportu wędkarskiego, które wówczas jeszcze było niezwykle mocno związane z rybactwem-silną gałęzią wstającej z kolan polskiej gospodarki. Jednak już wtedy i to od wielu lat istniały na ziemiach polskich stowarzyszenia i związki wędkarskie, które miały za zadanie ujednolicić zasady łowienia ryb w naszym kraju, dbać o zarybianie i czystość jezior i stawów oraz integrować miłośników łowienia na wędkę.
Samo wędkarstwo nosiło w tamtych czasach zaszczytną nazwę „sport wędkarski”. Nie sposób nie zauważyć w tym sformułowaniu chęci wyrażenia szlachetności tegoż zajęcia, gdyż tak jak powstający wtedy ruch olimpijski promował czystość i szacunek w sportowych zmaganiach, tak i kodeksy wędkarskie były przepełnione zapisami o poszanowaniu ryb i innych wędkarzy.

Pierwsze związki wędkarskie

Pierwsze stowarzyszenie wędkarskie na ziemiach polskich istniało jeszcze na długie lata przed odzyskaniem niepodległości. Tak samo jak w innych dziedzinach, tak i w rybactwie, największe swobody obywatelskie mieli Polacy pod zaborem austro-węgierskim. Dlatego to właśnie w Galicji miały szansę powstawać pierwsze wędkarskie towarzystwa i związki pasjonatów wędkarstwa. W 1879 roku powołane do życia zostało Krajowe Towarzystwo Rybackie, które wraz ze swoim pierwszym prezesem – dr M. Nowickim zajmowało się szeroko pojętą integracją społeczności wędkarskiej, także na szczeblu towarzyskim i rekreacyjnym. Do zadań stowarzyszenia należała też opieka nad dzierżawionymi rewirami rybackimi. Podobnie działał utworzony w 1896 roku Krakowski Klub Rybactwa, którego członkowie zajmowali się dzierżawą terenów do łowienia ryb, zarybianiem zbiorników wodnych a także organizowaniem wspólnych połowów.

Elity tworzą wędkarstwo

O tym, że sport wędkarski ma niezwykle szlachetny i elitarny rodowód, dobitnie świadczy fakt, że wśród pierwszych założycieli stowarzyszeń wędkarskich i rybackich dominowali przedstawiciele inteligencji – doktorzy, profesorowie, wysocy urzędnicy. Nie brakowało wśród nich także nauczycieli i wojskowych. Jednym słowem, strukturę wędkarską w Polsce budowały elity społeczne. W międzyczasie powstają kolejne kluby, związki i stowarzyszenia zajmujące się organizowaniem wędkarstwa na ziemiach polskich, które nadal nie były niepodległe. Dzięki temu udało się zbudować silną strukturę, która oprócz władz centralnych i terenowych oddziałów miała także swoje ośrodki, poradniki drukowane a także własną prasę. Na początku XX wieku najważniejszym pismem wędkarskim był „Okólnik rybacki”, ukazujący się w Krakowie. Okólnik był pierwowzorem doskonale nam znanych dzisiaj pism i portali internetowych dla wędkarzy. Co prawda z uwagi na specyfikę tamtych czasów pojawiały się w nim raczej najważniejsze i niezbędne porady i przepisy prawne, jednak dla każdego wędkarza był on niezwykle ważnym źródłem informacji.

drewniany kołowrotek

W czasach wojny, wiele form działalności gospodarczej, rozrywkowej, edukacyjnej i innych została na ziemiach polskich zdelegalizowana, a potajemne ich uprawianie groziło Polakom więzieniem, wywózką, lub nawet karą śmierci. Co ciekawe, Niemcy nie zakazali rybactwa ani wędkarstwa, traktując je jak jedną ze strategicznych gałęzi gospodarki i działalność istotną z ekonomicznego punktu widzenia. W zamyśle miały to być nadal niemieckie ziemie, zamieszkiwane przez Niemców, dlatego nie zamierzano zakazywać rozwoju rybackiej działalności. Jednak ogólna bieda i konieczność prowadzenia działań wojennych mocno osłabiły działania kół i związków wędkarskich, które dopiero po odzyskaniu niepodległości i zakończeniu wojny wznowiły swoje działania w zakresie zarybiania wód. Ważnym zadaniem było też przekonanie Ministra Rolnictwa o wadze swoich dotychczasowych działań dla krajowej gospodarki, co było niezbędne do pozyskiwania państwowych funduszy na dalszą działalność. Kolejne lata to czas przekształcania się istniejących związków i klubów w inne struktury, a także powstawania kolejnych stowarzyszeń. Coraz większy nacisk stawiano na ekologię i dbałość o stan wód, czego dowodem są liczne broszury i publikacje traktujące o tematyce środowiska, takie jak „Sport wędkarski a ochrona przyrody” autorstwa Bronisława Romaniszyna z połowy lat 30. XX wieku. Jednym z podstawowych zadań jednoczących się struktur, obok zarybiania stawów i rozwoju wędkarstwa, staje się walka z kłusownictwem i nielegalnym handlem. Pada pomysł, aby ujednolicić działalność związków i towarzystw zajmujących się wędkarstwem. Jednak dopiero po II Wojnie Światowej zostaje to doprowadzone do skutku, efektem czego w 1950 roku powstaje Polski Związek Wędkarski – najważniejsza, istniejący do dziś instytucja zajmująca się podejmowaniem działań w zakresie gospodarki rybacko-wędkarskiej, ochrony wód i środowiska oraz działalności edukacyjnej i popularyzatorskiej wędkarstwo rekreacyjne.

Jak pokazuje powyższy tekst, wędkarstwo w formie takiej jaką znamy współcześnie nie jest wynalazkiem ani ostatnich lat, ani nawet dziesięcioleci. Sport wędkarski, łowienie ryb dla wypoczynku i rekreacji, to zajęcie, które znane jest na ziemiach polskich już od XIX wieku. To co zadziwia to szybka formalizacja i stworzenie związków a także stowarzyszeń miłośników wędkarstwa, dzięki którym stopniowo zarybiane były zbiorniki, a wędkarze wzajemnie się pilnowali. Działalność taka pozwalała eliminować kłusownictwo i edukować tych, którzy swoją przygodę z łowieniem ryb na wędkę chcieli zacząć, lecz brakowało im wiedzy. 11 listopada i kolejna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, to doskonała okazja, aby cofnąć się o ponad 100 lat i przypomnieć sobie czasy kiedy wędkarstwo w naszym kraju stawiało swoje pierwsze poważne kroki.

Zdjęcia pochodzą z serwisów:
irelandsantiquefishingtackle.com oraz cdn.stripersonline.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *