wiosenne-plocie
Wiosenne płocie
8 kwietnia 2016
zawody-klen-wkry-2016-wywiad
ZAWODY „KLEŃ WKRY” 2016 – WYWIAD
14 czerwca 2016

Demonstracja pod PZW

demonstracja-pod-pzw

STOP SIECIOM W WODACH PZW

Pod takim mniej więcej hasłem odbyła się w dniu 26 kwietnia demonstracja pod siedzibą główną PZW w Warszawie przy ulicy Twardej 42. Demonstracja, o której jest już głośno we wszelkich wędkarskich periodykach, portalach internetowych i forach.

Z reporterskiego obowiązku, ale i z przekonania też tam byłem i mogę zdać naszym czytelnikom krótką relację.

Demonstracja rozpoczęła się o godzinie 12 i zgromadziła około 100 – 120 osób. Były transparenty, trąbki, syreny i megafon, przez który organizator wykrzykiwał hasła i zachęcał innych do aktywnego uczestnictwa w skandowaniu haseł.

Skąd wziął się pomysł na demonstrację?

Zgromadzenie skupiło głównie wędkarzy z okręgu mazowieckiego, a organizatorem był kolega Saturnin Jabaji. Saturnin jest wędkarzem z koła Wyszkowskiego, któremu pomaga w jego działalności żona Pani Agnieszka Jabaji. Kolega Saturnin już od dłuższego czasu, wędkując na wodach województwa mazowieckiego, obserwował coraz bardziej kurczącą się ilość ryb. Ilość ta malała systematycznie w odróżnieniu od ilości sieci, których liczba zdawała się rosnąć. Zaniepokojony tą sytuacją swoją interwencję rozpoczął od wysyłania pism, listów i monitów na ręce władz związku. Jak sam twierdzi w odpowiedziach, jakie otrzymywał od PZW trudno było się dopatrzyć jakiegokolwiek sensu czy logiki. Wobec takiego stanu rzeczy postanowił czynem pokazać siłę zwykłych wędkarzy oraz zwrócić uwagę na to, że PZW jest organizacją stworzoną dla wędkarzy i im ma służyć.

Tak zrodziła się idea demonstracji.

Organizator Saturnin JabajiOrganizator Saturnin Jabaji ( na zdjęciu po lewej) tuż przed wejściem do siedziby PZW na rozmowy.

ORGANIZACJA

Jeśli chodzi o organizację samej akcji to tu oczywiście nic by się nie udało gdyby nie Internet i portale społecznościowe, fora wędkarskie, itp. Saturnin stworzył też swoja własną stronę na FB za pomocą, której starał się nagłośnić akcję i zachęcić do uczestnictwa w niej. Jak twierdzi jego żona Agnieszka Jabaji, odzew ze strony braci wędkarskiej był duży. Dominowały głosy poparcia, ale było też sporo głosów typu: a po co to wam?, I tak się nic nie zmieni, itp. Na samym końcu skończyło się liczbą uczestników w ilości około 100 osób, co jak na początek należy uznać za liczbę obiecującą, ale na pewno do poprawy w przypadku kolejnych demonstracji, na co się zanosi.

Ale po kolei.

POSTULATY

Żądania wędkarzy ( celowo piszę żądania, bo wydaje mi się, że wędkarze mają prawo kierować w stronę PZW żądania a nie prośby) zawarte zostały w petycji, którą wszyscy uczestnicy podpisali celem złożenia w ręce władz PZW. Z pełną treścią petycji możecie koleżanki i koledzy zapoznać sie na dole artykułu. W tym miejscu opisze tylko jego cztery główne punkty:

  1. Zaprzestanie odłowów sieciowych i pozbycie się brygad rybackich z wód administrowanych przez PZW.
  2. Zintensyfikowanie kontroli wód i wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych dla drapieżników.
  3. Wprowadzenie opłaty krajowej.
  4. Zmiany prorodzinne w regulaminach PZW.


biuro polowe na demonstracjiPaństwo Jabaji użyczyli swojego samochodu, jako biurka na podpisywanie petycji.

PRZEBIEG DEMONSTRACJI

Tak jak wspominałem demonstracja rozpoczęła się o godzinie 12.Przed siedzibą PZW widać było transparenty typu: SIECI PRECZ OD NASZYCH RYB czy PZW TO MY A NIE WY. Wznoszono hasła „wyjdźcie do Nas” „Precz z sieciami”. Były też inne okrzyki, ale tych nie zacytuję ze względów formalno – prawnych ;). Wraz z upływem czasu wśród demonstrujących dawało się wyczuć coraz większą nerwowość i zniecierpliwienie z powodu jakiejkolwiek reakcji ze strony pracowników PZW.

W końcu po ponad godzinie udało się uzyskać zaproszenie do złożenie petycji i rozmowy w gabinetach działaczy.

Początkowo trójka delegatów na czele z organizatorem pikiety udała się do gabinetu Prezesa ZG PZW Dionizego Ziemieckiego gdzie wręczyli mu petycję wraz z siecią rybacką, jako symbolem sposobu, w jaki PZW gospodaruje na rzekach i jeziorach. Prezes odesłał przedstawicieli protestujących do siedziby Zarządu Okręgu Mazowieckiego twierdząc, że postulaty głównie dotyczą władz okręgów, a nie Zarządu Głównego. To tylko piętro wyżej, więc udało się od razu spotkać z Prezesem Mazowieckiego Okręgu Zbigniewem Bedyńskim.

demonstracja pod PZW

Dyskusja z prezesem okręgu mazowieckiego Zbigniewem Bedyńskim

Dyskusja z Panem Prezesem, według relacji uczestników, miała burzliwy charakter a nawet można się pokusić o stwierdzenie, że była to kłótnia. Jak twierdzi kolega Jabaji jej treść można podsumować bardzo krótko.

Pan Bedyński stwierdził, że:

  • sieci muszą być i będą
  • odłowy będą kontynuowane
  • badania PZW wykazują, że ryb jest pod dostatkiem i protesty są niezasadne

Pozostawię to bez komentarza i do samodzielnej oceny drogich czytelników. Ponieważ do takiej oceny potrzebne jest pełny zakres informacji, dodam jeszcze, że Pan Zbigniew Bedyński oprócz zasiadania we władzach PZW jest również członkiem zarządu Lokalnej Grupy Rybackiej „Zalew Zegrzyński” .

CO DALEJ?

Ponieważ nie osiągnięto jakiegokolwiek porozumienia, a przytoczone odpowiedzi Prezesa Bedyńskiego wywołały jedynie złość i śmiech wśród demonstrantów należy się spodziewać kolejnych protestów pod siedzibą PZW.

To czy się odbędą, ile będzie na nich osób i jaki odniosą skutek zależy tylko od nas wędkarzy.

Zachęcam do dyskusji w komentarzach o tym, co sądzicie o tego typu protestach, czy są zasadne, czy mogą być skuteczne i czy sądzicie, że to może być początek jakichś reform w strukturach PZW ?

Z wędkarskim pozdrowieniem

Michał Lalowski

Treść petycji (kliknij)

5 Komentarze

  1. Mati napisał(a):

    ja chcialbym zapytac jak nazywa sie grupa na Fb?

  2. Anonim napisał(a):

    Dowiedziałem się w ostatniej chwili o tym wydarzeniu.
    Następnym razem będziemy informować szybciej.
    Ale na naszej stronie na FB była taka informacja zamieszczona przez naszego czytelnika.

  3. Marcin napisał(a):

    Jesli chcą zarabiać na rybach to nie z naszych skladek wedkarskich , placisz 200 rocznie , ryb nie ma ,,,, Niech pozakladaja prywatne stawy jeziora glownie do zarybiania i odlowów za pomocą instytucji typu rybakówka , precz od wód pzw . Jesli ludzie chca kupowac i jesc ryby z wód krajowych niech za to placą . Sezon ochronny na szczupaka do 30 kwietnia , jest 15 marca a zachodzisz do carrefur i leża duze szczupaki tarlaki ewentualnie niewymiary , po zapytaniu skąd ? odpowiedz jest prosta z prywatnej hodowli .. Jesli takowe istnieją niech z wód pzw znikną sieci i odlowy tam przeinosą . PZW jest wedkarzy nie smakoszy , czy Jana Kowalskiego ktory nigdy wedki w ręku nie mial a lubi szczupaka czy sandacza….Hańba

  4. darospoko napisał(a):

    w pełni popieram postulaty, jestem wędkarzem od 30 lat ,jeśli Pan Bedyński twierdzi że ryb jest pod dostatkiem to zapraszam go z wędką w okolice Wyszkowa i Pułtuska. W każdym cywilizowanym kraju normalni zarządcy wód określają górny wymiar ochronny ryb gdyż, największe sztuki są głównym źródłem rozmnażania się, ponieważ osiągają pełną zdolność do rozmnażania. Pozdrawiam wędkarską brać.

  5. radomianin napisał(a):

    Wszyscy prezesi są oderwani od rzeczywistości i przyspawani do swoich stanowisk kolesiostwo
    Miało być pro rodzinnie a zachłanność władz doprowadziła do pozbawienia wspólnego spędzania czasu z wędka nad wodą całych rodzin
    Dopłaty do wód gdzie ryb niema zbiorniki zawalone śmieciami brak koszy jestem z okręgu radomskiego zobaczcie jak wygląda Domaniów ,Borowiec nad który jeździły całe rodziny z Radomia Pionek wielkie śmietniska byłem nad nowo otwartym zalewem w Zwoleniu porozrzucane śmieci pływające płachty foli nie mówię o bardzo stromych brzegach (chyba dla akrobatów )i spływającej wodzie po deszczu z całej ulicy i parkingu prosto do zbiornika . no może pech że trafiłem tam po deszczu .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *