milosc-na-rybach-czyli-jak-zostalem-wedkarzem
Miłość na rybach, czyli jak zostałem wędkarzem.
3 sierpnia 2015
wodo-przybywaj-wieprzowe-wieprzowanie
Wodo przybywaj! Wieprzowe wędkowanie.
10 sierpnia 2015

Chruścik, przynęta dostępna na miejscu

chruscik-przyneta-dostepna-na-miejscu

Chruścik jako przynęta

W polskich wodach pojawiają się w maju, a znikają wczesną jesienią. Są doskonałą przynętą na płocie, jazie, ukleje, liny. Chruściki, bo o nich mowa, to doskonała naturalnie występująca przynęta, stanowiąca idealną alternatywę wobec pinek, dzikunów, czy ochotek.

Chociaż zna je właściwie każdy wędkarz, to jednak nie każdy jest skłonny stosować chruściki. Były one bardziej popularne kilkadziesiąt lat temu, kiedy nie było tak wielu sklepów z dostępną żywą przynęta jak obecnie. Dzisiaj wobec możliwości zakupienia pudełka robaków za małe pieniądze niewielu wędkarzom chce się poświęcać czas na szukanie larw kłódek. Mimo wszystko zachęcam do spróbowania, bo kłódka na haczyku prawie zawsze oznacza sukces.

Gdzie znaleźć chruścika i na co uważać?

Najbardziej interesujące jest dla nas stadium larwalne owada, który owija się „domkiem” z piasku i patyków. Znaleźć go można w czystych wodach jezior i rzek, występują z reguły już bardzo blisko brzegu, nie ma więc problemów ze znalezieniem kilku sztuk w bardzo krótkim czasie. Chruściki stanowią bardzo dobrą przynętę, występują bowiem w naturalnym środowisku ryb i założenie larwy na haczyk oznacza prawie zawsze stuprocentową skuteczność. Do chruścików dobieramy haczyk najlepiej w okolicach numeru 14. Należy delikatnie wyjąć ją z okleiny z piasku i patyków, i wsadzić na haczyk. Osobiście stosuję kłódki pojedynczo, czasami więcej. Larwy są bardzo delikatne, trzeba więc uważać podczas zakładania ich na haczyk.

Należy jednak wspomnieć o kilku wadach tej przynęty – po pierwsze – chruściki nie zamieszkują wszystkich jezior i rzek. Dlatego planującym łowić na chruściki polecam mieć w zanadrzu pudełko pinek czy innej przynęty – tak, aby w razie braku kłódek przy brzegu móc spokojnie kontynuować wypoczynek nad wodą. Drugą wadą tej przynęty jest niezwykła delikatność larwy – wystarczy trochę nieuwagi przy wyciąganiu jej z „domku” i łatwo może się rozerwać; podobnie musimy uważać przy nakładaniu jej na haczyk – nie jest wskazane nabijanie larwy od głowy do odwłoku, bo od razu zdycha i przestaje się ruszać w wodzie. Mimo tego, jeżeli uda się nam uzbierać mały zapas wędkowanie możemy uznać za udane. Nie polecam robić zapasów na kilka dni – kłódki w pudełku mogą obumrzeć, najlepiej jest zbierać świeże przed wędkowaniem.

Kłódki są dobrą przynętą właściwie na każdą rybę. Doskonałe do łowienia zarówno z gruntu, jak i na spławik.

Autor:
Maciej Kniter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *