wedkarskie-sztuczki
Wędkarskie sztuczki
10 lipca 2015
wakacje-na-ryby-z-dzieckiem
Wakacje? Na ryby z dzieckiem!
17 lipca 2015

Blisko brzegu na grubą rybę – łamiąc stereotypy

blisko-brzegu-na-gruba-rybe---lamiac-stereotypy

Łowienie dużych ryb z brzegu

Kiedy zaczynałem przygodę z wędka myślałem, że blisko brzegu trzymają się tylko małe rybki. Im dalej i głębiej tym większe okazy. Ciągle jeszcze spotykam wielu wędkarzy, którzy wędkują według podobnej filozofii. Doświadczenie pobytu nad wodą moje i wielu innych wędkarzy potwierdza jednak, że naprawdę dużą rybę można złowić nawet bardzo blisko brzegu. W pewnych sytuacjach nawet lepiej jest łowić blisko niż daleko.

wędkowanie z brzegu

 Dlaczego blisko brzegu?

Na wyprawie wędkarskiej staram się zachowywać maksymalnie cicho i niezauważalnie dla ryb. Zawsze siadam za trzcinami, żeby być niewidocznym. Ograniczam liczbę zarzuceń zestawów, podawania zanęty oraz innych ruchów, żeby nie odstraszać ostrożnych okazów. Nieraz bywało, że ryby podpływał mi pod same nogi. Liny pływały na 30 cm wodzie, a karpie brały dwa metry ode mnie. Mogłem je prawie dotknąć. Jak głupi mogłem siedzieć na rybach z zestawami zarzuconymi kilkadziesiąt metrów od brzegu i nie doczekać się nawet skubnięcia. I niestety często tak robiłem. Od jakiegoś jednak czasu w podobnych sytuacjach zwijam jeden z zestawów i montując delikatny zestaw spławikowy obławiam okolice trzcin. Nieraz taka zmiana uratowała mnie przed powrotem „o kiju”. Zauważyłem przy tym pewną prawidłowość. Grube ryby pływają blisko brzegu najchętniej wtedy kiedy niebo jest zachmurzone przez kilka dni, a ciśnienie w miarę stabilne. Zwłaszcza po deszczu duże karpiowate patrolują pasy trzcin wzdłuż brzegu licząc, że wiatr zrzuci, a deszcz wypłucze im z brzegu do wody jakieś jedzonko. Szczególnie amury uwielbiają takie warunki, ponieważ po deszczu trzciny pochylają się ku lustru wody stanowiąc łatwy i smakowity posiłek.

Ryby trzymają się płycizn nie tylko ze względu na występujące tam pożywienie. W obleganych akwenach, gdzie wielu wędkarzy łowi metodami gruntowymi, na większych odległościach od brzegu ryby są nieufne i szukają pożywienia tam gdzie nikt nie umieszcza zestawu ze zdradzieckim haczykiem – przy brzegu. Może im nie przeszkadzać im nawet hałas. Przy brzegu i tak są bardziej bezpieczne niż na większych dystansach gdzie woda jest najeżona wędkarskimi zestawami.

Innym powodem ciągnięcia ryb pod brzeg jest temperatura. Wiadomo – płytka woda szybciej się nagrzewa. Czynnik ten ma znaczenie zwłaszcza wiosną, kiedy zmiennocieplne ryby potrzebują „naładować akumulatory”. Ryby potrzebują ciepła żeby ich metabolizm był wydajniejszy. Wiosną chcą nabrać masy utraconej przez zimę oraz energii potrzebnej do rozmnażania. Im lepszy metabolizm, tym lepsze żerowanie i tym więcej brań.

W niektórych łowiskach może występować problem okresowego pojawiania się obszary beztlenowych. Takie pustynie tlenowe tworzą się przy dnach zbiorników. Oczywistym będzie, w takich sytuacjach, że ryby opuszczą głębiny i będą żerowały na płytszych obszarach, względnie w płytszych partiach wody.

łowienie z brzegu

Łowienie przy brzegu

Brzegi porośnięte trzcinami są naturalnymi żerowiskami ryb. Nie trzeba takich miejsc obficie nęcić. Ja wrzucam garść kukurydzy lub innej grubej zanęty w okolice spławika i spokojnie czekam aż ryby w nią wpłyną i zaczną konkurować o pokarm. Po każdym braniu dorzucam kolejną garść. Jest to niezwykle ekonomiczna metoda przy swojej ogromnej skuteczności. Należy jednak pamiętać, że nasza zanęta musi się składać z na tyle grubych frakcji, że nie zostanie wyjedzona przez drobnicę zanim wpłyną grube ryby. Warto zatem zmieszać np. kukurydzę konserwową z fasolą lub grubym pelletem. Dodatkowym plusem tej taktyki jest to, że możemy użyć minimum sprzętu przy maksimum frajdy z łowienia. Zacięcie kilkukilogramowej ryby spod brzegu to zupełnie inne przeżycie niż zacięcie takiej zdobyczy kilkadziesiąt metrów od brzegu. Co więcej, dzięki okularom polaryzacyjnym możemy nieraz dostrzec ryby żerujące przy naszej przynęcie i podziwiać je zanim wylądujemy je na brzegu.

grube ryby z brzegu

Jeżeli chodzi o metodę to preferuję przystawkę ze spławikiem. Spławik powinien być lekki i krótki. Żyłkę dobieramy do wielkości ryb na jakie polujemy, a haczyk do przynęty na którą łowimy. Polując na karpia lepsza może okazać się gruntówka z zestawem włosowym. Zestaw włosowy do łowienia przy brzegu nie różni się niczym od tego rzucanego sto metrów od brzegu. Jedynie wybieramy mniejszy ciężarek – 40-50 g. Nasz zestaw zarzucamy nie dalej niż metr od granicy trzcin i kilka metrów w lewo lub prawo od naszego stanowiska, żeby ryba która wpłynie w zanętę nas nie widziała. Świetnymi miejscami są też brzegi wyspy. Łowiąc tam nie musimy tak bardzo martwić się, że spłoszymy ryby.

Podczas wędkowania warto mieć oczy uszy otwarte. Poruszające się przybrzeżne zarośla, zmącona woda lub ciche spławy mogą nam zdradzić obecność ładnych ryb blisko brzegów. Warto wtedy umieścić w ich okolicy swój zestaw. Takie wędkowanie jest niezwykle emocjonujące, a przy tym tanie i wygodne.

duże okazy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *